Jego życiorys jest gotowym scenariuszem sensacyjnego serialu. Gdyby żył do dziś, zapewne jako celebryta pozwalałby się fotografować na czerwonym dywanie. Karierę zaczynał na początku lat 70. jako bramkarz w trójmiejskim nocnym klubie „Lucynka”. Szybko awansował do kultowego „Maxima” w Gdyni. Jego ambicje sięgały jednak dalej; zorganizował grupę przestępczą przemycającą na skalę przemysłową kradzione samochody z Niemiec i Austrii do Polski. Wyemigrował do Niemiec w połowie lat 80., skąd nadal kierował przemytniczym procederem. Za jazdę kradzionym super audi, w 1989 roku trafił za kratki do słynnego berlińskiego Moabitu. Niemiecki model resocjalizacji nie był jednak stworzony dla niego. Uciekł po kilku miesiącach – zamienił się ubraniami z bratem podczas pierwszego widzenia. Wkrótce do legendy przeszedł także nielegalny powrót „Nikosia” do Polski przez Austrię na początku lat 90., brawurowe wymknięcie się z policyjnego „kotła” w Krakowie w 1992 roku oraz nie mniej sensacyjna ucieczka z policyjnego konwoju w Warszawie, jeszcze w tym samym roku. Wchodził w szemrane i legalne biznesy, otwierał kluby, przyjaźnił się z aktorami i grał w filmie, aż wreszcie 24 kwietnia 1998 roku, w trójmiejskim klubie „Las Vegas” zamaskowany zamachowiec wystrzelił do niego z najbliższej odległości sześć pocisków. Gangstera nie uratowała nawet kamizelka kuloodporna. źródło opisu: źródło okładki: liczba stron 296 język polski słowa kluczowe Nikodem Skotarczak, trójmiejska mafia kategoria biografia/autobiografia/pamiętnik ISBN 9788395019395 data wydania 19 marca 2018 Aby pobierać pliki zarejestruj się! Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.
Batyr Tadeusz Opinie: Wystaw opinię Ten produkt nie ma jeszcze opinii Liczba sztuk w magazynie:11 Koszty dostawy: Kurier Fedex zł brutto Odbiór osobisty zł brutto Kurier DPD zł brutto Paczkomaty InPost zł brutto Orlen Paczka zł brutto Kurier InPost zł brutto Kod producenta: 9788366814356 Jego życiorys jest gotowym scenariuszem sensacyjnego serialu. Gdyby żył do dziś, zapewne jako celebryta pozwalałby się fotografować na czerwonym dywanie. Karierę zaczynał początku lat 70. jako bramkarz w trójmiejskim nocnym klubie „Lucynka”. Skoro szybko awansował do kultowego "Maxima" w Gdyni. Jego ambicie sięgały jednak dalej; zorganizował grupę przestępczą przemycającą na skalę przemysłową kradzione samochody z Niemiec i Austrii do Polski. Wyemigrował do Niemiec w połowie lat 80. , skąd nadal kierował przemytniczym procederem. Za jazdę kradzionym super audi, w roku 1989 trafił za kratki do słynnego berlińskiego Moabitu. Niemiecki model resocjalizacji nie był jednak stworzony dla niego: po kilku miesiącach uciekł, wychodząc bezczelnie z więzienia po zamienieniu się ubraniami ze swoim bratem podczas pierwszego widzenia. Wkrótce do legendy przeszedł także nielegalny powrót "Nikosia" do Polski przez Austrię na początku lat 90., brawurowe wymknięcie się z policyjnego „kotła” w Krakowie w 1992 roku oraz nie mniej sensacyjna ucieczka z policyjnego konwoju w Warszawie jeszcze w tym samym roku Wchodził w szemrane i legalne biznesy, otwierał kluby, fraternizował się z aktorami i grał w filmie, aż wreszcie 24 kwietnia 1998 roku, w trójmiejskim klubie Las Vegas zamaskowany zamachowiec wystrzelił do niego z najbliższej odległości sześć pocisków. Gangstera nie uratowała nawet kamizelka kuloodporna. Tadeusz Batyr - całe życie związany z Trójmiastem, któremu przygląda się z wielu różnych perspektyw. Analizuje ważne dokumenty, dużo czyta i rozmawia z ludźmi. Pisze książki. AutorBatyr Tadeusz Językpolski WydawnictwoZona Zero ISBN9788366814356 Rok wydania2022 Wydanie2 Liczba stron264 OprawaMiękka kg Typ publikacjiKsiążka -25% Anders Breivik „Czarny piątek” 22/7/2011 w Norwegii, kraju uznawanym za najszczęśliwszy na świecie, stał się niebywałym wstrząsem. Tym bardziej, że sprawcą nie był – jak początkowo sądzono –skrajny islamski terrorysta, ale rdzenny Norweg, „one of us”. W czasach odżywających tendencji skrajnie nacjonalistycznych i brunatnoprawicowych pojawienie się epigonów Breivika jest bolesnym faktem. Dla jednych ABB to postać budząca odrazę i pogardę. Są jednak tacy, dla których został bohaterem i współczesnym herosem. W tym kontekście warto uczynić ważkie zastrzeżenie: Breivika skazano i odsiaduje karę w więzieniu nie za poglądy, które wielu skłonnych jest podzielać, ale za odebranie życia 77 osobom. Elżbieta Czykwin, analizując casus Breivika, odpowiada na pytanie: jakie cechy współczesności sprzyjają pojawieniu się postaci tego rodzaju? Niektóre były już przywoływane w podobnych kontekstach: dysfunkcjonalna rodzina, powszechny narcyzm oraz rola i znaczenie internetu. Autorka wskazuje jeszcze inne cechy Breivika i osobowości jemu podobnych: załamanie naturalnego oporu przed zabijaniem, status incela (odrzuconego przez kobiety mizogina). Na plan pierwszy wysuwają się kluczowe kwestie wstydu i poniżenia jako decydujące w genezie agresji. Elżbieta Czykwin – prof. dr hab. nauk społecznych. Profesor zwyczajna w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Dwukrotna stypendystka Robinson College Uniwersytetu w Cambridge. Autorka książek: Samoświadomość nauczyciela (1995); Stygmat społeczny (2007, 2008, 2013, 2018); Białoruska mniejszość narodowa jako grupa stygmatyzowana (2000); Wstyd (2013). Współautorka, redaktorka i tłumaczka monografii zbiorowych: Teaching the mother tongue in multilingual Europe (Londyn 1998, 2005); Dwujęzyczność i dwukulturowość (1998, wspólnie z D. Misiejuk); Gorsi inni (2008, redakcja wspólnie z M. Rusaczyk); Stygmatyzacja, tolerancja, naprawa. Integracyjna analiza psychologiczna reakcji na dewiację (2009, tłumaczenie książki Dijkera i W. Koomena, wspólnie z M. Rusaczyk) oraz licznych artykułów. Książka Stygmat społeczny, wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN i trzykrotnie wznawiana, w 2007 roku została wyróżniona Ogólnopolską Nagrodą im. Prof. Ireny Lepalczyk przyznawaną przez Łódzkie Towarzystwo Naukowe. Publikacja Wstyd w 2015 roku została uznana przez internautów „Najlepszą książką na lato”. -18% Bezpieczeństwo społeczności lokalnych najbliżej człowieka Publikacja stanowi syntezę wieloletnich badań z zakresu nauk społecznych i nauk humanistycznych, których istotę wyraża fraza: bezpieczeństwo najbliżej człowieka, związana z bezpieczeństwem społeczności lokalnych. W publikacji przedstawiono wybrane przykłady z polskiej historii bezpieczeństwa, współczesną diagnozę takich podmiotów bezpieczeństwa jak człowiek i społeczność lokalna. W historycznym i współczesnym kontekście bezpieczeństwa Polaków wskazano na możliwości ich obywatelskiego współuczestnictwa w tworzeniu bezpieczeństwa narodowego, swego państwa i samych siebie. Książka jest skierowana do wszystkich zainteresowanych współtworzeniem bezpieczeństwa własnego, społeczności lokalnych oraz bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej. Jej szczególnymi adresatami są studenci kierunków bezpieczeństwo narodowe i bezpieczeństwo wewnętrzne. -34% Dziennikarz który wiedział za dużo – Był pan świadkiem porwania Jarka Ziętary […]. – Czego świadkiem? Panie, ja nic nie wiem. Amnezję mam. – Jerzy jeszcze udaje, że trafiliśmy pod zły adres. – Dostał pan od Elektromisu zlecenie na obserwowanie Ziętary. Widział pan jego porwanie. Tak pan zeznał w prokuraturze. – Nie dajemy za wygraną. – Nikt za wami nie jechał? Na pewno? Chodźmy do środka, nie będziemy tu stali. – Jerzy wpuszcza nas do domu. Jarosław Ziętara zaginął 1 września 1992 roku. Młody reporter „Gazety Poznańskiej” rozpracowywał poznańskie afery gospodarcze. Dotarł do przekrętów, do których dochodziło w największym polskim holdingu początku transformacji – Elektromisie, założonym przez Mariusza Ś., późniejszego twórcę Biedronki i Żabki. Ziętara kopał zbyt głęboko i poniósł za to najcięższą karę: jak ustaliła prokuratura, został uprowadzony i zamordowany. Biznesy z lat 90. zamieniły się w gigantyczne spółki, a skazanych za zabicie Ziętary nadal nie ma. I choć wersji wydarzeń jest wiele, żaden z dwóch procesów nie odpowiedział dotąd ostatecznie na pytanie „kto i dlaczego”. Łukasz Cieśla i Jakub Stachowiak próbują odkryć prawdę o śmierci Jarosława Ziętary. Skąd taka opieszałość policji? Kto pociąga za sznurki i ukrywa sprawców? Jak wysoko postawieni są zleceniodawcy zabójstwa, skoro sprawy nie zdołali rozwiązać nawet śledczy z Archiwum X? Dziennikarze odkrywają przed nami poznański półświatek lat 90. To wtedy tworzyły się środowiska biznesmenów i układy z władzą. To czasy, kiedy powstała fortuna Jana Kulczyka, a na salonach brylował Aleksander Gawronik, bogaty biznesmen i senator. W nie zawsze uczciwe interesy zaangażowani byli naukowcy z poznańskich uczelni, wzięci prawnicy, ludzie z służb specjalnych, kryminaliści, chłopcy z miasta... Zbyt często gotowi na zbyt wiele. Również na zabójstwo dziennikarza, który wiedział za dużo. -37% Gwałt polski W 2019 roku polska policja wszczęła około dwa i pół tysiąca postępowań w sprawie zgwałcenia. Tylko w trochę więcej niż połowie z nich stwierdzono przestępstwo, a wykryto ponad tysiąc sto sprawców. Ofiarami w przeważającej części są kobiety. Ile z nich nie zgłasza przestępstwa organom ścigania? Ile nie ma przestrzeni i możliwości, by opowiedzieć o tym, co je spotkało? Agnieszkę od dziesiątego do osiemnastego roku życia gwałcił kuzyn. W czasie rozprawy sąd odrzucił jej wniosek, by nie musiała zeznawać w jego obecności. Justyna, zgwałcona w wieku szesnastu lat przez byłego chłopaka, do dziś słyszy od rodziców, że wychodząc z domu w spódniczce prosi się o kolejne nieszczęście. Anna przez wiele lat nie wiedziała, że pada ofiarą przestępstwa ze strony męża – ten usprawiedliwiał swoje postępowanie cytatami z Biblii. Katarzyna, zanim została zgwałcona, włączyła dyktafon w telefonie. Policja zmusiła ją, by sama spisała nagranie, a prokuratura mimo to umorzyła śledztwo. Magda na osiem lat wyparła z pamięci fakt, że zgwałcił ją obcy mężczyzna. Postępowanie ws. gwałtu na Łucji zostało umorzone, bo odprowadziła sprawcę do furtki, a wcześniej uczęszczała na terapię, co biegły sądowy uznał za próbę przygotowania się do odegrania roli ofiary. Były chłopak Agaty, który przez trzy dni więził ją, bił i gwałcił, został skazany na karę w zawieszeniu. Pochodząca z Kenii Heart gwałt przypłaciła załamaniem nerwowym i próbą samobójczą, po czym wróciła do ojczyzny. Twierdzi, że Polska nie była dla niej. Maja Staśko i Patrycja Wieczorkiewicz oddają głos osobom zgwałconym. Historie Marty, Renaty, Julii, Magdy, Dawida czy Heart, to tak naprawdę historie, w których zawierają się tysiące innych, podobnych. To opowieści mieszkanek wsi i mniejszych miejscowości, pracownic fizycznych, bezrobotnych i wielodzietnych matek, osób niepełnoletnich, aktywistek, studentek, ale i kobiet dojrzałych. I choć składające się na książkę teksty poparte są analizą akt sądowych czy rozmowami z rodziną i przyjaciółmi skrzywdzonych, to najważniejsze w nich są narracje ich samych. W historiach tych, choć rożnych, autorki rozpoznają mechanizmy i schematy, które rządzą myśleniem skrzywdzonych, policji, sądów, mediów i społeczeństwa. -34% Krótka historia mafii sycylijskiej Włoska mafia to jawnie przestępcza organizacja, działająca poza prawem maszyna do zarabiania brudnych pieniędzy. Jej szefostwo, zwykle zlecając zbrodnie swoim żołnierzom , nie cofa się przed mordowaniem konkurencji, stróżów prawa, dziennikarzy i zwykłych ludzi, którzy mieli nieszczęście stanąć im na drodze. A jednak szczególnie na południu Włoch, gdzie struktury mafijne są wyjątkowo silne i trwałe, zorganizowana przestępczość łatwo łączy się z religijnością i kultem swoiście rozumianego honoru. Nie wolno zdradzić towarzyszy w przestępstwie. Należy szanować i być posłusznym starszym z „rodziny”. Trzeba troszczyć się o dzieci i własną żonę, ręce trzymać z dala od żony „brata”, pod groźbą śmierci. W zamian za to mafia otoczy cię opieką — odpowiednio wykształci, zapewni godny byt, a w razie wpadki zaopiekuje się bliskimi, a uwięzionemu podeśle najlepszych adwokatów. Albo zorganizuje wystawny pogrzeb... Skąd się wzięła sycylijska mafia? Lubi się przedstawiać jako organizacja o wielosetletniej tradycji. „Śmierć Francuzom! Pragniemy niepodległości!” (Morte ai Francesi! Indipendenza anela!) — miały krzyczeć tłumy w Palermo w czasie Nieszporów Sycylijskich, jak nazwano powstanie wyspiarzy przeciw rządom francuskich Andegawenów w XIII wieku. Iskrą, która spowodowała bunt, było znieważenie miejscowej mężatki przez francuskich żołnierzy. Morte ai Francesi! Indipendenza anela! — pierwsze litery zawołania układają się w słowo M-A-F-I-A. Mafia — organizacja surowa, nieraz okrutna, uciekająca się czasem do zabójstwa, ale zawsze w słusznej sprawie, dla dobra zwykłych ludzi. Prawda jest jednak inna — cosa nostra to wytwór „nowoczesności”, którą chaotycznie zaprowadzano na włoskim południu od XIX wieku. A jej historia? Najlepiej się ją poznaje, studiując biografie głośnych gangsterów, trzymających w ręku życie mieszkańców południa Italii. Tomasz Bielecki — ukończył historię i politologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, przez cztery lata pracował w Zakładzie Historii Starożytnej UJ (i katedrze judaistyki), a później jako dziennikarz działu zagranicznego „Gazety Wyborczej”. Zaczynał jako reporter specjalizujący się w wojnie z terroryzmem i z tego powodu w pierwszych latach XXI w. wielokrotnie bywał na Bliskim Wschodzie, także w Iraku podczas amerykańskiej inwazji. Później został korespondentem w Moskwie, a następnie w Brukseli, w której mieszka do dziś. Zajmował się także tematyką Włoch i Watykanu, w magazynie „Ale Historia” opublikował cykl poświęcony włoskim organizacjom przestępczym. -21% Opowiem ci o zbrodni Czołowi polscy autorzy kryminałów analizowali głośne sprawy, opierając się na nagich faktach z policyjnych i sadowych akt. Tu nie ma kluczenia – jest za to próba odpowiedzi na pytanie: co popycha człowieka do popełnienia zbrodni? Najgłośniejsze polskie nazwiska „pióra kryminalne“, czyli Katarzyna Bonda, Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Katarzyna Puzyńska i sześć wybranych przez nich prawdziwych zbrodni, które wstrząsnęły Polska. Co mówią o tej pracy? Sześć tragedii i próba zrozumienia sytuacji, które do nich doprowadziły. Każdy z autorów przeanalizował okoliczności towarzyszące przestępstwom – rozmawiając z profilerami, patologami, psychologami, specjalistami kryminologami czy analizując akta – i opisał wybrana historie. „OPOWIEM CI O ZBRODNI“ to jednocześnie książka i program telewizyjny, który w środy od 17 października 2018 będzie nadawany w telewizji kryminalnej Crime+Investigation Polsat. „To, co nieprzepracowane, wraca w postaci Przeznaczenia“ KATARZYNA BONDAInformacje o UNIKAT Nikodem Skotarczak NIKOŚ Spowiedź zza grobu - 11668334292 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-01-09 - cena 219 zł
Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt). Streszczenie ebooka: Przejmujące losy. Wzruszające historie. Niewiarygodne przypadki. Miłość, która chce zwyciężyć śmierć. Czasem się to udaje, często nie. Autor dotarł do niezwykłych relacji powstańców. I tak, wśród wielu książek o Powstaniu Warszawskim, powstała wyjątkowa. 63 dni walki i 63 nocy, kiedy czułość do drugiej osoby pozwalała zapomnieć na chwilę o koszmarze wojny. Miłość w Powstaniu Warszawskim - to ebook opublikowany przez Czerwone i Czarne. Numer ISBN tej publikacji to 9788377001295. Premiera "Miłość w Powstaniu Warszawskim" miała miejsce dnia 2013-09-11. Autorem jest Sławomir Koper. Oryginalnym językiem tej publikacji jest język polski. Został on zakwalifikowany w kategorii: Dokument, literatura faktu, reportaże. Napopularniejsze rozszerzenia plików dla Miłość w Powstaniu Warszawskim to MOBI, EPUB oraz PDF. Aby przeczytać cały ebook Miłość w Powstaniu Warszawskim musisz poświęcić ~9 -11 godzin. Na ebook składa się około 360 stron co w uśrednionym przeliczeniu daje około 90000 słów.
Informacje o Spowiedź Nikosia zza grobu - 12163379511 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2023-03-11 - cena 33,10 zł
Tadeusz Batyr„Spowiedź Nikosia zza grobu”39,90 złFormat: okładki: 145 x 205W ostatnich latach szczególną popularność zyskała literatura opisująca świat polskiej mafii. Najbardziej znany polski świadek koronny firmuje swoim pseudonimem książki dotyczące różnych aspektów działalności polskiej przestępczości zorganizowanej. Należy zauważyć, że podjęto już kilka, mniej lub bardziej udanych, prób opisania słynnych polskich gangsterów. Do tej pory najbardziej nieprzenikniony był świat Nikodema Skotarczaka. Tadeusz Batyr odkrywa przed czytelnikiem liczne, często nieznane aspekty jego życia, dementując lub prostując powszechnie przyjęte liczącą niemal trzysta stron publikację składają się cztery rozdziały, które uzupełniają czarno-białe fotografie. Autor podjął się zadania niezwykle trudnego. Przygotował biografię gangstera zamordowanego przed dwudziestu laty. Jego środowisko nie było szczególnie jednolite, stąd bezpośrednie dotarcie do wszystkich świadków było niemożliwe. Niestety nie pozostało to bez wpływu na samą narrację – skoncentrowaną na technicznych aspektach działalności, a nie na przedstawieniu portretu psychologicznego, czy życia osobistego bohatera. Bazując głównie na materiałach archiwalnych, uzupełnianych rozmowami ze znajomymi „Nikosia”, autor opisuje jego historię od dzieciństwa aż do niechlubnej książka to także spacer po Trójmieście śladami bohatera opowieści. Poznajemy dzięki temu kulisy działalności przestępczej w okresie Polski Ludowej. Odkrywamy także liczne punkty usługowe, hotele, mieszkania, kluby i burdele. To podróż po miejscach, których już dzisiaj nie dotarł do imponującej liczby materiałów archiwalnych, które pozwoliły mu odtworzyć historię życia jednego z najbardziej znanych polskich gangsterów. Niektóre fragmenty publikacji czyta się z napięciem towarzyszącym częściej klasykom kryminału niż biografiom. Na uwagę zasługuje także drobiazgowość przy ustalaniu faktów, co wielokrotnie pozwoliło rzucić nowe światło na dotychczas znane fakty. Bardzo pozytywnie należy ocenić narrację prowadzoną przez autora, dzięki której wydarzenia zostały właściwie wytłumaczone, a czytelnik poznaje szerszy kontekst poszczególnych wydarzeń.„Nikosia” poznajemy jednak przede wszystkim z perspektywy działalności kryminalnej. Intymna strona relacji bohatera zdaje się być nieco wybrakowana. Podczas lektury trudno oprzeć się wrażeniu, że autor w pewien sposób sympatyzuje z bohaterem. W świecie Nikodema Skotarczyka przedstawionym przez Batyra jest siła, spryt, cwaniactwo, ale już nie przemoc, gwałt, czy poniżenie. Kłóci się to z obrazem człowieka określanego mianem „ojca chrzestnego trójmiejskiej mafii”.Książka pozostawia nieodparte wrażenie, że wokół „Nikosia” wciąż unosi się tajemnicza aura, swoisty mur otaczający jego osobowość i życie prywatne, którego nikt nie jest w stanie pokonać. O bohaterze dowiadujemy się tyle, ile zdradzą nam jego nieliczni znajomi, lub ile zawierają materiały archiwalne. Niestety nie odkryjemy jego osobistych przemyśleń, poglądów czy fascynacji. Publikacja przedstawia przede wszystkim zdolnego złodzieja samochodów, który w wyniku splotu wydarzeń, na początku lat dziewięćdziesiątych staje się koniec wpada jeszcze zadać pytanie: co ta książka mówi nam nie tyle o „Nikosiu”, ale o jej odbiorcach. Co sprawia, że społeczeństwo coraz bardziej fascynuje się historiami kryminalistów? Po biografiach polityków, uczonych i odkrywców był czas na życiorysy sportowców i celebrytów. Dziś popularność zyskują biografie przestępców. Nieodkryty i zakazany świat fascynuje. Jest to zjawisko zarówno ciekawe jak i trochę niepokojące. Tak jak zresztą sama książka, która wciągnie czytelników do ostatniej strony. Polecam wszystkim zainteresowanym tematyką polskiej przestępczości zorganizowanej.
Informacje o SPOWIEDŹ NIKOSIA ZZA GROBU, TADEUSZ BATYR - 7904871018 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2019-10-11 - cena 31,91 zł
Jego życiorys jest gotowym scenariuszem sensacyjnego serialu. Gdyby żył do dziś, zapewne jako celebryta pozwalałby się fotografować na czerwonym dywanie. Karierę zaczynał na początku lat 70. jako bramkarz w trójmiejskim nocnym klubie „Lucynka”. Szybko awansował do kultowego „Maxima” w Gdyni. Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” Śmiało wchodził w szemrane i legalne biznesy, otwierał kluby, przyjaźnił się z aktorami i grał w filmie. Czyjaś tajemnicza ręka rozpościerała parasol ochronny nad machinacjami Nikosia. Siedem osób z otoczenia gangstera odeszło z tego świata w tajemniczych okolicznościach. Tadeusz Batyr autor książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” – całe życie związany z Trójmiastem, któremu przygląda się z wielu różnych perspektyw. Analizuje ważnie dokumenty, dużo czyta i rozmawia z ludźmi. Pisze książki. Anna Pisarska-Umańska: Pierwsze pytanie. Dlaczego Nikoś? Tadeusz Batyr: Nikoś jest ikoną przestępczości zorganizowanej Polski komunistycznej. Wszyscy się zachwycają z jednej strony jego umiejętnością wychodzenia z trudnych sytuacji, a z drugiej strony jego obraz został zmitologizowany w czasach PRL i potem w III Rzeczpospolitej. Ze znajomości związków przestępczych i świata przestępczego powstały w XX wieku, a także w latach minionych, nawet takie kreacje jak Frollo czy Dzwonnik z Notre Dame. Byłem przekonany, że po prostu ta historia musi mieć drugie dno. AP: No, właśnie. Czytając tę książkę stwierdziłam, że legenda Nikosia została sztucznie stworzona. Że tak naprawdę nad Nikosiem był i Myszk, Jędrzejczak, i oni w zasadzie pociągali za sznurki. Takie zdanie zauważyłam w książce:. “Nikoś był szefem tylko na potrzeby protokołów późniejszy przesłuchań”. Właściwie cały czas był tylko złodziejem. Czy to prawidłowy wniosek, który wypływa z książki? TB: Na pewno, chociaż nie był to typ mafiosa. Dlatego tak wiele ludzi go lubiło, nie powiem – szanowało. Stał się ikoną, bo był przyjazny, lubił ludzi, otaczał się znanymi osobistościami na Pomorzu. Ale ja nazywam Nikodema Skotarczaka rzecznikiem prasowym związku przestępczego. W czasach PRL, w czasach, w których państwo ma monopol na władzę i na służby specjalne, w państwie totalitarnym nie ma możliwości, aby zorganizowana przestępczość wyższego poziomu, czyli dobry zorganizowany przestępca czy członek dużej grupy przestępczej nie współpracował w jakimś zakresie z milicją albo ze Służbą Bezpieczeństwa. Można kraść, okradać sklepy, robić drobne włamania, a nie dowodzić wielką grupą przestępczą w PRL-u bez kontaktu ze służbami specjalnymi. Przez wiele lat budowano tezę, że Nikodem Skotarczak był agentem Służby Bezpieczeństwa. Na to nie ma żadnych dowodów, nie ma żadnych dokumentów ani dowodów w tej materii. Natomiast w tym przypadku konstrukcja jest zupełnie odwrócona – to Nikoś był potrzebny byłemu milicjantowi – Tadeuszowi Jędrzejczakowi – i skorumpowanej milicji. Był potrzebny do tego, żeby załatwić pewien zakres spraw przestępczych na rzecz milicji i służb specjalnych. Była to zupełnie odwrócona konfiguracja. Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AP: W książce jest napisane, że Myszk w którymś momencie w latach 80. doniósł na Nikosia, a jednak służby pozbyły się Myszka. Miałam trudności w ułożeniu tego logicznie. TB: Myszk, gdy współpracuje z Nikosiem, jest już doświadczonym konfidentem. Między nimi jest intelektualna, operacyjna i organizacyjna przepaść. Mamy tu styczność z konfidentem naprawdę najwyższej klasy. A z drugiej strony – z drobnym złodziejem, który potrafi kraść samochody, potrafi obracać się w półświatku – na bramkach w dyskotekach. No, ale nie ma tego poziomu inteligencji, przebiegłości, który ma Myszk. Natomiast postawa Służby Bezpieczeństwa względem Myszka wynikała z faktu, że został wyeksploatowany. AP: Zużył się. TB: Tak to bywa w świecie służb specjalnych, on rzeczywiście zużył się w połowie lat 80. AP: Postawiono mu zarzuty. TB: W książce znajdziemy szereg rozmów właśnie z Edwinem Myszkiem, w których on chce pokazać swoją przydatność dla Służby Bezpieczeństwa. Dogaduje się z kapitanem Janem Protasewiczem i mówi wprost “hej, halo, ja jestem wam potrzebny”. No, ale dostaje jasny sygnał, że zbyt daleko wszedł w związki przestępcze, żeby móc reprezentować tak dobrą firmę (Służbę Bezpieczeństwa). Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AP: “Wszystko będziecie mieli”. TB: Tak, dokładnie, ale on już im doniósł na tyle dużo informacji, że go nie potrzebują. AP: Ale służby przecież stały nad Nikosiem. TB: Stały, ale w sposób nie bezpośredni. Tak jak mówię – nie ma żadnego dokumentu wskazującego na to, że Nikoś był na przykład tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Był narzędziem do wykonywania pewnych zadań, był narzędziem używanym zarówno przez doświadczonego milicjanta, jak i przez agenta SB. Andrzej Ługin: Nikoś był narzędziem, ale Nikoś również organizował pieniądze. Z Nikosiem współpracowano dla zysku. TB: Żeby opowiedzieć o tym mechanizmie, cofnę się nawet do afery Dimex, do afery Żelazo. To, co dzieje się z Nikosiem w latach osiemdziesiątych, jest niczym nowym dla kogoś, kto bada zorganizowaną przestępczość okresu PRLu. Jest pewna zasada: służba, która ma monopol na przemoc (czyli agencja wywiadu Wydział I i II w latach 40- 50, czy później Służba Bezpieczeństwa i Komenda Miejska Policji) – ta służba ma pewien wentyl bezpieczeństwa i pełną możliwość zarabiania pieniędzy dzięki recyklingowi grup przestępczych. Termin pożyczyłem sobie z książki Karola Nawrockiego “Brudne wspólnoty”. To jest pewien recykling grup przestępczych. To my mamy monopol na przemoc, my mamy wszystkie narzędzia do tego, żeby zarządzać światem i politycznymi podziemiem przestępczym. I tak się dzieje w aferze Dimex czy w aferze Żelazo, czy w grupach przestępczych w Warszawie. To jest pewna reguła. SB bądź inne służby specjalne “recyklingują” przestępców, dają im pewne instrumenty, umożliwiają pewne działania ciągnąc z tego zyski. Potwierdzają to dokumenty. AP: Do Myszka i do Nikosia dorwano się chyba w połowie lat 80-tych, gdy ruszył jego proces.. TB: Tak, w 1985, tylko Nikosia już nie było. AP: On uciekł. Ale czy to można powiązać z transformacją ustrojową, że były już inne metody i inni ludzie byli potrzebni? TB: W kategoriach politycznych połowy lat osiemdziesiątych jest taka akcja o pseudonimie “Brzoza”. Rzeczywiście Służba Bezpieczeństwa dochodzi do wniosku – po dojściu Michaiła Gorbaczowa do władzy – że należy wprowadzić opozycję (i zresztą to zrealizuje Lech Wałęsa) w struktury władzy, czyli znaleźć inną ścieżkę. Już nie represjonować, ale rozmawiać, dyskutować. Efektem tych działań jest Okrągły Stół i cały cykl transformacji ustrojowej. Ale nie ma takich syndromów, żeby ten stosunek SB i władz państwowych opartych o pierestrojkę w stosunku do działaczy politycznych miał swoje przełożenie na gangsterów i świat przestępczy. To raczej chodzi o to, że Nikoś był jeszcze potrzebny. Zdołał uciec, był w tym zakresie nieco sprytniejszy, a działaczy Lechii, Klockowskiego, Myszka, Jędrzejczaka aresztowano. W książce też pokazuję ich nerwowe spotkania (rekonstruuję je z protokołów przesłuchań) w dniu, gdy milicja już tak naprawdę przestaje roztaczać nad nimi parasol. AP: Wszyscy szukają Nikosia. AŁ: Różne plotki wtedy powstają. TB: Ciekawe, bo z tych zapisów wynika fakt, że tak naprawdę grupa przestępcza Nikosia miała parasol ochronny wyłącznie na poziomie Komendy Miejskiej. Bo gdy sprawa dochodzi do Inspektoratu Ochrony Funkcjonariuszy przy Komendzie Wojewódzkiej, to już im się nie udaje. Nikodem Skotarczak z kolegami. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AP: Mówimy o latach 80-tych. TB: Tak, mówimy o latach 80-tych. Nie udaje im się zachować tego związku przestępczego, czyli to jest taki sygnał, że była to grupa przestępcza na poziomie miejskim, mimo tego, że działa z międzynarodowym rozmachem. AP: Takie jedno zdanie mi się podoba “Mieli świadomość niewielkiego ryzyka” czyli tak naprawdę wiedzieli, że są chronieni. TB: To zapewniał im właśnie Tadeusz Jędrzejczak poprzez Waldemara Gruszczyńskiego, komendanta wydziału kryminalnego, takiego największego tutaj gangstera – milicjanta w mundurze, który dzisiaj zaprzecza wszystkim akcjom. Współpraca z milicją, współpraca z Edwinem Myszkiem zapewniała im parasol ochronny. AP: W książce pada dużo nazwisk, bardzo dużo. Sypie Pan nimi jak z rękawa. Nie obawia się Pan konsekwencji, procesów sądowych? Czy te sprawy są już zamknięte? TB: Generalnie jak ktoś kto pisze prawdę, zawsze musi brać pod uwagę, że narazi się na pewne konsekwencje. Książka powstała w oparciu o dokumenty. AP: Tu chciałam zapytać o źródło tej książki. TB: To dokumenty zgromadzone w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, dokumenty niewykorzystywane do tej pory, jak dokumenty Inspektoratu Ochrony Funkcjonariuszy, czyli struktury, którą powołano po zabójstwie księdza Jerzego Popiełuszki. Inspektorat Ochrony Funkcjonariuszy to jest taka milicja w milicji. To byli milicjanci, którzy badali przestępczość w milicji i zostawili szalenie ciekawe dokumenty na poziomie centralnym przy MSW. przeczytaj: Maxim w Gdyni – jak dzisiaj w środku wygląda? AP: Czy w tych dokumentach padają te wszystkie ksywki, bo jest ich bardzo dużo. TB: Tak, ksywki padają. AP: Jest Sprytek, Judasz, Karol i inne. Bardzo dużo. TB: Tak, padają te informacje, oczywiście padają ksywki [śmiech]. Dużym zbiorem były też dokumenty z postępowania sądowego przeciwko Nikodemowi Skotarczakowi, które były dostępne w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. To jest ponad 30 tomów akt sprawy, która wraca do połowy lat osiemdziesiątych, zeznania nawet z III Rzeczpospolitej, więc materiał wykorzystany w tej książce jest ogromny. Ale też są tam moje spotkania z przedstawicielami świata przestępczego. AP: Czy ci ludzie byli chętni do rozmowy? W jaki sposób Pan dotarł do ludzi, którzy znali Nikosia np. do Jerzego Jaworskiego, kierownika sali w Maximie, Stefana Matkowskiego, wspólnika drugiej żony Nikosia, czy do cinkciarzy z lat 70-tych. Łatwo było ich znaleźć? TB: Gdańsk wbrew pozorom nie jest tak duży. Nie było problemu ze znalezieniem na przykład Stefana Matkowskiego, który w latach 80-tych był legendą rozrywki w Gdańsku, a do dzisiaj jest właścicielem budynku klubu Romantica. Posiadałem informacje z akt i z prasy, udawało mi się dotrzeć do jednej czy dwóch osób, które współpracowały z Nikosiem, co potem otwierało dalsze ścieżki. AP: Ale łatwo było ich namówić, zgadzali się? TB: Nie, nie, łatwo nie było, chociaż minęło tyle czasu. 15 czy 10 lat temu nie byliby w ogóle gotowi do rozmowy, a teraz są to już ludzie nieco starsi, więc coś chcą opowiedzieć, ale oczywiście nie wszystko. W takich zerojedynkowych kategoriach, jeśli Pani pyta, to nie było łatwo. Było dość ciężko dotrzeć do tych ludzi pytając o tego typu rzeczy. Nikodem Skotarczak z kolegą. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AP: Chciałabym pociągnąć temat szczegółów, dlatego, że książka jest bardzo bogata w szczegóły, np. opisy wystrojów nieistniejących kawiarni w sprzęt konsultowany z Politechniką Gdańską, wygląd mieszkania na Jelitkowskiej, realia życia nocnego w stanie wojennym. Skąd Pan to wszystko wie? TB: Nie, to nie jest fikcja, ale byłem za młody, aby tam bywać. Historyk czy pasjonat historii zajmujący się daną epoką, musi wiedzieć, jak ludzie żyli w tamtych czasach, czym się zajmowali. AP: Ale wystrój mieszkania na Jelitkowskiej? TB: To jest kompilacja wiedzy, ale rzeczywistej, obiektywnej wiedzy zaczerpniętej z okoliczności życia i krajobrazu lat osiemdziesiątych wypływającej z prasy dostępnej w Polskiej Akademii Nauk. Jak poczytamy Głos Wybrzeża, Dziennik Bałtycki i zagłębimy się w te przekazy, no to wiemy, jakie były kluby nocne, jakie były rozrywki. Jeśli chodzi o mieszkania, to są materiały operacyjne, zeznania, rozmowy ze mną, notatki osób, które były w tych mieszkaniach i pamiętały te sytuacje. No, a część też wynika z takiej erudycji dotyczącej lat osiemdziesiątych. AŁ: Ale to się wszystko zgadza, trochę pamiętam te czasy i te lokale. Może i nie byłem bywalcem, ale jednym z ostatnich lokali, który miał taki klimat, był Skorpion w Orłowie. A niedaleko był przecież Maxim. AP: Książka jest oparta o akta SB. TB: Tak, o akta post-esbeckie. Książka jest oparta o dokumenty. Oczywiście jest w niej rodzaj popularyzacji nauki. Czytelnik może być spokojny o wiarygodność. Książka jest oparta o dokumenty służby bezpieczeństwa i o prasę, czyli ma rygory pracy naukowej, ale podanej w bardziej przyjemny sposób, taki akceptowalny. AŁ: Czy trudno było do nich dotrzeć? TB: Do tych dokumentów? Nikt nie chciał do nich sięgać. Do tych w sądzie, 32 akt, trudno było się dostać, bo na to była potrzebna zgoda. AP: Jak długo Pan pisał książkę? Jak rozumiem dotrzeć do akt, do ludzi to są lata pracy. TB: Kilka lat pracy. Na początku, badając te wątki, nie myślałem, że napiszę taką parabiografię Nikosia, ale skupiałem się na wątkach dotyczących samej przestępczości zorganizowanej. Śledziłem to, co Daniel Wicenty i Karol Nawrocki odkrywali w publikacjach IPN. Z czasem podjąłem decyzję, żeby złożyć to w jedną publikację dotyczącą Nikosia. Trwało to kilka lat. AŁ: A czy jakiś “przyjazny” nie mówił, żeby się Pan tym lepiej nie zajmował? TB: Jasne, że miałem telefony, miałem kilkanaście telefonów anonimowych, że nie powinienem tego dotykać, nie powinienem się tym zajmować, czekają mnie jakieś problemy z tym związane. Miałem też kilka dziwnych sytuacji. przeczytaj: Mafia to nie tylko Pruszków. Historia Nikodema S. ps. „Nikoś” AP: Ja byłam pod wrażeniem opisu, jak kradziono samochody. Naprawdę jestem tym “zafascynowana”, oczy mi się otworzyły. Chodzi o sposób, w jaki ten proceder przebiegał – począwszy od wyboru samochodu, potem zdobycie go – na wlewak, na polisę. I potem ta cała struktura, jaka się wokół tego rozrosła, czyli przebijanie numerów; na Oruni warsztat Żebrowskich. TB: Strasznie tam skończyli – zapili się, powiesili. AP: Zakład na granicy Gdańska i Sopotu – Groblewski TB: Andrzej Jaroszewicz i Włodzimierz Groblewski. AP: I opis tej całej struktury w książce – to jest bardzo dobre. Ale przepraszam bardzo, skąd ta wiedza o takich działaniach, czy to też jest gdzieś opisane? TB: Tak, cześć tych rzeczy jest w zeznaniach, część w aktach operacyjnych, część jest opowiedziana przez ludzi, którzy kradli te samochody na polisę albo, którzy śledzili kradzież tych samochodów. Ciekawym materiałem są też prace magisterskie studentów Wyższej Szkoły Oficerskiej w Legionowie czyli adeptów na SBeków. I tak każdy z nich musiał napisać pracę magisterską. Są prace magisterskie dotyczące przestępczości, w tym kradzieży samochodów, czyli jest cała praca magisterska poświęcona przeciwdziałaniu kradzieży. No, ale, żeby przeciwdziałać, to funkcjonariusz musi też napisać, jak się kradnie. AŁ: Oni byli, jak to powiedział kiedyś nasz prezydent Paweł Adamowicz w stosunku do Amber Gold, innowacyjni. TB: Oni byli bardzo innowacyjni Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AŁ: Oni wyprzedzali epokę, przynajmniej w Polsce. TB: Tylko nie mogliby tego zrobić bez takiego wsparcia. Jest taka sytuacja z Gruszczyńskim i Władysławem Popko. Wybucha stan wojenny. W mundurach moro i mundurach milicji jadą skradzionym samochodem. To by nie było możliwe, gdyby nie jechał tam naczelnik wydziału kryminalnego. A jadą ze złodziejem, dwóch milicjantów i złodziej. To dawało pewne możliwości. A ta innowacyjność w technikach kradzieży to jest ewolucja. Tam jest taki przytoczony fragment z lat sześćdziesiątych dotyczący Meduzy. Złodzieje spotykali się przy pomniku Janka Krasickiego. No i widzimy, jak od lat 60-tych do lat 80-tych te techniki ewoluowały. Oni już potem nie wybijali szyb, tylko kradli na polisę, na zlecenie. Ale w metodzie na polisę nie byłoby polskich złodziei samochodów bez niemieckich współpracowników. AP: Mówiliśmy o dealerze Groblewskim. W książce pada takie zdanie: “Czy Nikoś w czasach współczesnych byłby dealerem samochodów?” Ja pamiętam tamte czasy. I pamiętam, że cała Polska szmuglowała. Jechało się do NRD i przewoziło buty Syrena gdzieś w bagażniku. Jedną parę czy więcej, nawet dla siebie. I taki drobny przemyt był społecznie akceptowany. Trzeba było państwo wykiwać. W związku z tym, czy ta działalność Nikosia nie jest jednak usprawiedliwieniem? Robię to samo, tylko na większą skalę. Bo można go łatwo usprawiedliwić w ten sposób. TB: Na pewno w czasach braku zaufania społeczeństwa do władzy, w czasach, gdy władza jest daleko od obywatela, jest narzucona siłą w roku 45-tym, jest w wielu swoich aspektach totalitarna, narasta niechęć obywateli do państwa i dobrą praktyką jest oszukiwanie tego państwa, bo on kojarzy się z czymś złym. To jest to, z czym teraz Polska się zmaga. Trudno było w III Rzeczpospolitej przez tyle lat przyzwyczaić się do tego, że nie jest walorem okradanie własnego państwa, szmuglowanie i tak dalej. Więc myślę, że z tego też wynika taka skłonność ludzi do podziwiania czasami tego, co robił Nikodem Skotarczak. To nie jest moja fascynacja, ale myślę, że w tym też tkwi jego siła. On nie mordował, nie zabijał, rzadko pił, czasami bił. Ale tak naprawdę był cwany i oszukiwał państwo, którego większość społeczeństwa polskiego i tak nienawidziła. To było w pewnym sensie akceptowane. Dlatego został ikoną świata przestępczego. Był najbardziej cwanym wśród tych wszystkich złodziei. Faktycznie był pewien poziom akceptowalności dla zachowań przestępczych w PRLu w związku z niechęcią do państwa. Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AŁ: Czy myśli Pan, że dlatego go zabito, bo się też zużył? TB: Ja w książce zawieram taką myśl, że zginął, bo przestał być potrzebny. On po prostu nie nadążał już w III Rzeczypospolitej za zmianą rynku. A jego koledzy zaczęli robić dość duże interesy. AŁ: Czyli nie potrafił stać się biznesmenem? I niszczył innym interesy, bo oni chcieli zalegalizować swoją działalność? TB: To jest moja hipoteza. W pewnym momencie ludzie, którzy dzięki niemu i zarobionym w sposób nielegalny pieniądzom zaczęli robić kariery, zaczęli robić interesy. Szefowie innych grup przestępczych, samochodowych, bo on nie był jedyny. AP: Hestia też powstała. TB: Powstała Hestia. I ten cień współpracy z Nikosiem, który przecież był jedyną znaną twarzą świata przestępczego, zaczął być obciążający. W tym kierunku szukam przyczyn śmierci. AŁ: Czyli był takim romantykiem. TB: Tak, on trochę był romantykiem. Nie pasował w tych swoich kraciastych marynarkach, z tą swoją rubasznością i taką otwartością do drapieżnego kapitalizmu lat 90-tych i do nowych grup przestępczych Wołomina i Pruszkowa, gdzie trzeba już było zacząć mordować, strzelać, a nie po prostu kraść. To wynika z rozmowy z jego bliskimi. On był typem, który potrafił zjednoczyć wokół siebie rodzinę, mimo tych wielu żon, które miał. AŁ: Z byłą teściową miał interesy do końca życia. TB: Z życia rodzinnego i relacji jego rodziny wprost wynika, że był to naprawdę ciepły troskliwy, rodzinny człowiek, który potrafił zjednoczyć dzieci i też żony. Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało afirmująco, ale w zderzeniu z brutalnością lat 90-tych on chyba nie mógł się odnaleźć. AP: Czy on nie zginął dlatego, że mógł sypać? Bo to już było podczas jego procesu. TB: Tężała atmosfera wokół niego, proces się przeciągał, on był zagrożeniem dla wielu grup interesu. AŁ: Nikoś też był showmanem, więc tak naprawdę mógł rzeczywiście spektakularnie coś pokazać i powiedzieć. TB: On nigdy nie zalegalizował swoich interesów, tak jak jego partnerzy z lat 80-tych. A powstawały firmy z dużymi kapitałami i możliwościami. AP: Bakalarski TB: Też z nim rozmawiałem. Pan Bakalarski ma mały warsztat na ulicy Kochanowskiego i znał Nikosia z dzielnicy. AŁ: Wspomina Pan też o piekarzu Szydłowskim, który znał Nikosia. Czy może tylko samochód od niego kupował? TB: Myślę że oni wszyscy się znali. Ta elita z drugiej połowy lat 80-tych i początku lat 90-tych była bardzo mała i wszyscy spotykali się na gdańskiej Lechii. Myślę, że każdy, kto posiadał większą część gotówki, znał Nikosia. Szydłowski został wspomniany przy zakupie Mercedesa. Jestem daleki, aby posądzać tych ludzi o jakiś rodzaj nieuczciwości. Po prostu był jeden “dealer” zachodnich samochodów na Pomorzu. Oni szukali do niego dostępu, mieli gotówkę, kupowali. Wszystko wydawało się zgodne z prawem, bo było powiązane z milicją. AŁ: Księża kupowali. TB: A tak, chociaż sprawa arcybiskupa Gocłowskiego jesteś tutaj wyjaśniona. Jednak narrację o Nikosiu po 85-tym roku tworzyły protokoły SB i w związku z tym, na co zwracam uwagę, po prostu robi się konsekwentnie z Nikodema Skotarczaka głównego capo di tutti capi opuszczając wątki paraesbeckie. AŁ: Bo to jest wygodne. On nie żyje, więc można na niego wszystko zrzucić. AP: Ale nie wie Pan, kto zabił Nikosia? TB: Nie wiem, domyślam się.. AŁ: Wspomina Pan też Tigera ze Stogów, coś więcej o nim? TB: Znali się, współpracowali. Tiger został wybrany po śmierci Nikosia na następcę w demokratycznym głosowaniu. Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AP: Mamy więc 98 rok i w klubie Sierra w Pruszczu Gdańskim wybierany jest szef trójmiejskiej mafii. 98 rok i to jest wolna Polska. Czy to znaczy, że te układy, te powiązania, te wszystkie macki przeszły do wolnej Polski. Nadal ją kształtują? TB: Mam nadzieję, że już nie kształtują. Jestem przekonany, że teraz wszystko zmienia się w dobrym kierunku. Natomiast sprawiedliwość transformacyjna i odcinanie się od postkomunizmu, co nie jest ani zagadką ani nie dotyczy tylko świata przestępczego, zachodziło w Polsce bardzo wolno, w sensie politycznym i w sensie biznesowym, finansowym, w sensie mediów. Także widzimy, jak dołącza do tego świat przestępczy. Tak, to są ci sami przestępcy, czy funkcjonariusze SB, czy funkcjonariusze innych służb, którzy budowali swojej kariery w latach osiemdziesiątych. Ten świat przestępczy nie jest żadnym osobliwym odstępstwem od reguły. Rzeczywiście, układy się ciągną, gangsterzy stają się biznesmenami, wybierają sobie przewodniczącego. Prowadzą biznes. Ale widzimy, że Tiger jest na tyle inteligentny, na tyle przebiegły, że jakby kpi sobie z tych wyborów AP: Książka zaczyna się mocno, bo śmiercią w burdelu, czyli jak u Hitchcocka, a potem napięcie rośnie. Ale w moim odczuciu kończy się w sposób bardzo stonowany, bo ta śmierć na końcu przychodzi prawie, że naturalnie. Napięcie bardzo spada. Czy to był taki zamysł narracyjny? TB: To był sygnał, że musi powstać druga część spowiedzi “Nikosia zza grobu”. I ona – mam nadzieję – powstanie i to w oparciu o źródła, które nie były mi jeszcze dostępne. Będzie to poszukiwanie prawdy o śmierci Nikosia i odpowiedź na pytanie, kto go tak naprawdę zamordował. Dzisiaj mamy 9 wątków dotyczących jego śmierci, 9 pomysłów na to, kto mógł go zabić. Ktoś tego człowieka zamordował, a była to osoba publiczna. To dziwne, przez tyle lat nie znaleziono zleceniodawców czy morderców Nikodema Skotarczaka. Więc ta książka nie odpowiada na pytanie, kto go zabił. Zakończenie ma pokazać zawieszenie sytuacji. Jeszcze jest trochę do zrobienia. Nikodem Skotarczak. Zdjęcie z książki „Spowiedź Nikosia zza grobu” AP: Czy w trakcie pisania książki nie polubił Pan Nikosia, zaczął go rozumieć? TB: Nie zacząłem go rozumieć. Rozumiem ludzi, którzy żyli w PRL. PRL nie był czasem sprzyjającym do tego, żeby bez jakiegoś paktu z władzami, z komunistami robić kariery czy żyć swobodnie. Natomiast nic nie usprawiedliwia łamania prawa i złodziejstwa. Nie widzę w nim jakiegoś bohatera do naśladowania, na pewno widzę w nim ciekawą postać, która jest doskonałym przykładem, aby dyskutować o przestępczości zorganizowanej w Polsce komunistycznej. Aby badać mechanizmy, które funkcjonują także dzisiaj. Natomiast w sensie osobowym nie jest to postać, do której naśladowania zachęcam. To jest na pewno postać tragiczna. AP: Kiedy możemy spodziewać się drugiej części? TB: W najbliższym czasie na pewno nie :) Wywiad przeprowadzili: Anna Pisarska-Umańska & Andrzej Ługin
Informacje o SPOWIEDŹ NIKOSIA ZZA GROBU, BATYR TADEUSZ - 11761767464 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-09-15 - cena 39,93 zł
Sklep Książki Literatura faktu, reportaż Literatura faktu Spowiedź Nikosia zza grobu (okładka miękka, Wydawnictwo: Zona Zero Data premiery: 2018-03-19 Liczba stron: 320 Wszystkie formaty i wydania (3): Cena: Oferta : 37,43 zł Opis Opis Jego życiorys jest gotowym scenariuszem sensacyjnego serialu. Gdyby żył do dziś, zapewne jako celebryta pozwalałby się fotografować na czerwonym dywanie. Karierę zaczynał początku lat 70. jako bramkarz w trójmiejskim nocnym klubie „Lucynka”. Skoro szybko awansował do kultowego "Maxima" w Gdyni. Jego ambicie sięgały jednak dalej; zorganizował grupę przestępczą przemycającą na skalę przemysłową kradzione samochody z Niemiec i Austrii do Polski. Wyemigrował do Niemiec w połowie lat 80. , skąd nadal kierował przemytniczym procederem. Za jazdę kradzionym super audi, w roku 1989 trafił za kratki do słynnego berlińskiego Moabitu. Niemiecki model resocjalizacji nie był jednak stworzony dla niego: po kilku miesiącach uciekł, wychodząc bezczelnie z więzienia po zamienieniu się ubraniami ze swoim bratem podczas pierwszego widzenia. Wkrótce do legendy przeszedł także nielegalny powrót "Nikosia" do Polski przez Austrię na początku lat 90., brawurowe wymknięcie się z policyjnego „kotła” w Krakowie w 1992 roku oraz nie mniej sensacyjna ucieczka z policyjnego konwoju w Warszawie jeszcze w tym samym roku Wchodził w szemrane i legalne biznesy, otwierał kluby, fraternizował się z aktorami i grał w filmie, aż wreszcie 24 kwietnia 1998 roku, w trójmiejskim klubie Las Vegas zamaskowany zamachowiec wystrzelił do niego z najbliższej odległości sześć pocisków. Gangstera nie uratowała nawet kamizelka kuloodporna. Tadeusz Batyr - całe życie związany z Trójmiastem, któremu przygląda się z wielu różnych perspektyw. Analizuje ważne dokumenty, dużo czyta i rozmawia z ludźmi. Pisze książki. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Spowiedź Nikosia zza grobu Autor: Batyr Tadeusz Wydawnictwo: Zona Zero Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 320 Numer wydania: II Data premiery: 2018-03-19 Rok wydania: 2022 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 209 x 145 x 27 Indeks: 26064888 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Spowiedź Nikosia zza grobu • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 12152958660
To wyjątkowa książka. Po raz pierwszy rzetelnie i barwnie relacjonuje nieznane dotąd metody naboru, selekcji, specjalistycznych szkoleń i akcji prowadzonych przez trzymaną w ścisłej tajemnicy grupę polskich żołnierzy. Trafia więc do Państwa pierwsza wiarygodna książka o snajperach GROM, o tym, jak zaczynali służbę w 1991 roku oraz jak przez lata równali do światowej elity. Dla mnie, jako uczestnika większości opisanych akcji, była to sentymentalna podróż do czasów służby w Jednostce. Serdecznie polecam. Pułkownik Dariusz Zawadka, były dowódca GROM Dzięki tej książce nie tylko poznasz historię Jednostki GROM przedstawioną w niecodzienny sposób. Kupując ją wspierasz działania naszej Fundacji, za co bardzo serdecznie dziękuję. Grzegorz Wydrowski, snajper, prezes zarządu Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM Tomasz Marzec urodził się w 1979 r. w Sandomierzu. Jako reporter radiowej Trójki i TVN24 poznał każdy zaułek polskiej polityki, która pasjonowała go od zawsze. Dziś uważa, że świat jest zbyt ciekawy, by ktoś uprawiający zawód dziennikarza mógł zamykać się w Sejmie. Kibic piłkarski, niepraktykujący trener z licencją UEFA B (może kiedyś się przyda), amatorsko zaczął niedawno trenować boks. Ma syna Franciszka, który mimo młodego wieku pokazał, że jest twardzielem nie mniejszym niż bohaterowie tej książki, oraz żonę Asię, której cierpliwość można porównać do tej, jaką snajperzy wykazują, obserwując cel. Sprzedawane przez nas książki elektroniczne zabezpieczane są kodem zabezpieczającym, popularnie zwanym watermarkiem. Watermark jest to zabezpieczenie pliku polegające na jego oznaczeniu wewnątrz treści unikalnym ciągiem znaków, co umożliwia wskazanie transakcji Użytkownika. Jest to wygodne dla użytkownika zabezpieczenie nie wymagające instalacji dodatkowego oprogramowania obsługującego taki plik. Przykładowe e-czytniki z funkcją e-papieru obsługujące sprzedawane przez nas pliki: np. PocketBook, Kindle, Onyx, Nook, eClicto. Przykładowe programy obsługujące sprzedawane przez nas pliki: tablety: iPad, tablety z systemem Android czy Windows; oprogramowanie: iBooks – iPad; Amazon – Kindle; Moon + Reader, FBReader, Aldiko smartphony, oprogramowanie iBooks – iPad; Amazon – Kindle; Moon + Reader, FBReader, Aldiko komputery: Calibre, Adobe Digital Edition, FBReader, Amazon Kindle. Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt. CZ1 2019 Listy zza grobu • SERIA Z SEWERYNEM ZAORSKIM • pliki użytkownika Kalinakotowska przechowywane w serwisie Chomikuj.pl • 01 listy zza grobu.mp3, 02 listy zza grobu.mp3 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.Spowiedź Nikosia zza grobuPublished on Mar 14, 2018Jego życiorys jest gotowym scenariuszem sensacyjnego serialu. Gdyby żył do dziś, zapewne jako celebryta pozwalałby się fotografować na czerwonym dywan...
Informacje o Spowiedź Nikosia zza grobu Tadeusz Batyr - 13102685250 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2023-08-05 - cena 34,45 zł
Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić Samotność w niepłodności. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt). Data wydania 2017-01-01 Autor Agnieszka Mans Język polski Wydawca Ridero Ocena Kategoria Biografia, Autobiografia, Pamiętnik Zarys książki pt. "Samotność w niepłodności" autorstwa Agnieszka Mans Jeśli czytasz te słowa, najprawdopodobniej niepłodność nie jest ci obca. Może właśnie zmagasz się z tą chorobą. Może jesteś już „po” i przechodzisz swoją rekonwalescencję, bo niepłodność zawsze pozostawia po sobie ślad – nawet jeśli próbujesz wyprzeć ją ze swoich wspomnień. Może w końcu bliska ci osoba cierpi tuż obok z powodu trudności z zajściem w ciążę lub z powodu poronienia, a ty nie wiesz czy i jak możesz jej pomóc. Jeśli jesteś obecnie na etapie walki o swoje upragnione dziecko, chcę ci powiedzieć, że przez pięć długich lat byłam na twoim miejscu. Nasze historie mogą się różnić. Nasze kartoteki medyczne mogą zawierać różne diagnozy. Nasz wiek, miejsce zamieszkania, stan cywilny mogą być zupełnie inne. A jednak jest coś, co łączy nas ponad wszelkimi różnicami – walka o nasze największe marzenie. Miesiące, albo i lata starań, rozczarowań, smutku, stanów depresyjnych, samotności. I nadziei. Ona naprawdę umiera ostatnia. Pisząc te słowa, wierzę, że ta książka pomoże ci w trudnej drodze, jaką masz przed sobą i że doda ci siły i wiary w to, że w końcu się uda, że zakończysz swoją walkę zwycięstwem. Mnie się udało. I teraz bardzo mocno trzymam kciuki za ciebie - obyś jak najszybciej znalazła się po drugiej stronie tafli ze szkła. Czy książka "Samotność w niepłodności" jest dostępna na chomikuj? To pytanie jest zadawane przez setki ludzi każdego wieczora. Nie warto tracić czas na poszukiwanie pirackich źródeł, krzywdząc przy tym prawo autorskie, które jest bardzo istotne dla każdego pisarza. Wspieraj legalną kulturę, korzystając z serwisów tj. Amazon, Empik oraz Gandalf. Księżkę Samotność w niepłodności prawdopodobnie można tam kupić lub przeczytać bez limitów i wielkich opłat. Została wydana w roku 2017. Natomiast dokładną premierę miała w 2017-01-01 Co więcej, książka Samotność w niepłodności wpisuje się w gatunek Biografia, Autobiografia, Pamiętnik. Książka ukazał się dzięki wydawnictwu Ridero. Zgłoś naruszenie praw autorskich Światło z Libanu. Święty Charbel Pierwsza w Polsce tak obszerna i rzetelna biografia św. Charbela, maronickiego mnicha z Libanu. Biografia wzbogacona licznymi świadectwami oraz fotografiami z Libanu, Syrii i miejsc kultu św. Charbela. Przejdź do książki Bieg po życie Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 w kategorii Autobiografia, biografia, zaledwie sześć lat, kiedy został porwany. Sudańscy rebelianci wydarli go z rąk matki i osadzili w przepełnionej chacie bez okien. Był za... Przejdź do książki Jane Austen Discover the remarkable life of Jane Austen, the great British novelist, in this book from the critically acclaimed Little People, BIG DREAMS Jane was born into a large family with seven brothers and sisters.... Przejdź do książki Zakuci w kajdany To książka o rozpaczy pogrążonych w nałogu i nadziei tych, którzy zdecydowali się na terapię. Wstrząsający opis ich przeżyć, doświadczeń, obaw i wiary - pomimo wszystko. Ukazuje problem alkoholizmu z kilku perspektyw: terapeuty uzależnień, pacjentów,... Przejdź do książki Nie mażę się, ale marzę o… Rodzice dzieci niepełnosprawnych – jacy są? Jak sobie radzą w życiu? Są przygnębieni czy z uporem walczą o swoje chore dziecko? Liczą na pomoc i współczucie czy na zrozumienie? Mają marzenia? Najlepiej na te pytania... Przejdź do książki Targi z Bogiem Masz trzydzieści lat, żonę, dzieci, pracę – normalne życie. Pewnego dnia trafiasz za kratki. Nie wiesz, za co, nie wiesz, na jak długo. Mierzysz się z nową rzeczywistością: strażnicy, więźniowie, układy, adwokaci, rozprawy. Poznajesz nowych... Przejdź do książki Wielcy i niewielcy Ta wspaniała pozycja to sentymentalna podróż w przeszłość. Wznowiony po półwieczu zbiórportretów, w których Krzywicka opisała kilkanaście niezwykłych postaci okresu Boy, Tuwim, Korczak,Jaracz, Romain Rolland, Bertolta Brecht a także Kurt łamach tej książki... Przejdź do książki Raport specjalny: 20 niesamowitych historii Pasja i chęć podążania nieprzetartym szlakiem, odkrywania tego, co nieznane, przekraczania granic swoich możliwości. Wszystko to łączy bohaterów raportów specjalnych – trzymających w napięciu opowieści o podróżnikach, odkrywcach, wspinaczach, skazańcach, ludziach ciekawych świata. Wśród nich... Przejdź do książki John Lennon we wspomnieniach John Lennon... Ikona popkultury dziś aktualna w nie mniejszym stopniu niż kiedykolwiek wcześniej. Przez krótkie czterdzieści lat wywarł wpływ na życie wielu ludzi i w dalszym ciągu porusza oraz inspiruje miliony. Na zaproszenie Yoko Ono... Przejdź do książki Od Marii Walewskiej do bez granic Jak powstawało imperium kosmetyczne zrodzone z miłości między Francją a Polską?"Pragnę opowiedzieć historię rodu d’Ornano, która jest zarazem historią firmy dzieje rodziny pochodzącej z Korsyki, zakorzenionej w historii kraju, któremu dała trzech marszałków Francji... Przejdź do książki
Informacje o Spowiedź Nikosia zza grobu Tadeusz Batyr - 13400341283 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2023-06-13 - cena 33,10 zł
Dodał: administrator Data: 20:32 04-11-2018 Kategoria: Literatura faktu, reportaż Ocena: 7 | Odsłon: 223 Karierę zaczynał na początku lat 70. jako bramkarz w trójmiejskim nocnym klubie „Lucynka”. Szybko awansował do kultowego „Maxima" w Gdyni. Jego ambicje sięgały jednak dalej; zorganizował grupę przestępczą przemycającą na skalę przemysłową kradzione samochody z Niemiec i Austrii do Polski. Wyemigrował do Niemiec w połowie lat 80., skąd nadal kierował przemytniczym procederem. Za jazdę kradzionym super audi, w 1989 roku trafił za kratki do słynnego berlińskiego Moabitu. Niemiecki model resocjalizacji nie był jednak stworzony dla niego. Uciekł po kilku miesiącach - zamienił się ubraniami z bratem podczas pierwszego widzenia. Wkrótce do legendy przeszedł także nielegalny powrót „Nikosia" do Polski przez Austrię na początku lat 90., brawurowe wymknięcie się z policyjnego „kotła” w Krakowie w 1992 roku oraz nie mniej sensacyjna ucieczka z policyjnego konwoju w Warszawie, jeszcze w tym samym roku. Wchodził w szemrane i legalne biznesy, otwierał kluby, przyjaźnił się z aktorami i grał w filmie, aż wreszcie 24 kwietnia 1998 roku, w trójmiejskim klubie „Las Vegas” zamaskowany zamachowiec wystrzelił do niego z najbliższej odległości sześć pocisków. Gangstera nie uratowała nawet kamizelka kuloodporna. Tadeusz Batyr - całe życie związany z Trójmiastem, któremu przygląda się z wielu różnych perspektyw. Analizuje ważne dokumenty, dużo czyta i rozmawia z ludźmi. Pisze książki. Tytuł: Spowiedź Nikosia zza grobu Format: MOBI UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej › Data premiery: 2018-04-03 Liczba urządzeń: bez ograniczeń Kopiowanie: bez ograniczeń Drukowanie: bez ograniczeń Język oryginału: polski Język wydania: polski Autor:Batyr Tadeusz Indeks: 26027159 Rok wydania:2018 Rozmiar 1,7 MB Liczba stron: 187 Wydawnictwo:Fronda Zarejestruj się aby pobierać pliki, komentować, dodawać książki do ulubionych oraz dyskutować! Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!. Komentarze, recenzje i oceny użytkowników Nikt jeszcze nie napisał recenzji ani nie ocenił książki Spowiedź Nikosia zza grobu - Batyr Tadeusz Dodaj komentarz Pliki, komentarze oraz ocenianie dostępne są tylko dla zarejestrowanych użytkowników, zarejestruj się! Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj, aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!. Pozostali użytkownicy sprawdzali również książkę Nasi. Podróżując z wrogiem - Zuroff Efraim, Vanagaite Ruta a także Florencja - Opracowanie zbiorowe . Ebooka Spowiedź Nikosia zza grobu poleca 86% naszych czytelników. Podobne ebooki do Spowiedź Nikosia zza grobu - Batyr Tadeusz Kaya Mirecka-Ploss - Kobieta, ktora widziała za dużo Kaya Mirecka-Ploss - Kobieta, ktora widziała za dużoGatunek: thriller/sensacja/kryminałFormat: pdf, epub, mobiRozmiar: mbPrzedziwna opowieść, na poły thriller, na poły autobiografia, w której wspomnienia przeplatają się ze współczesnością. Jest w... Andrzej Zbych - Bardzo dużo pajacyków Bardzo dużo pajacyków - Andrzej ZbychOpis:Andrzej Zbych to pseudonim autorskiego duetu, który przeszedł do historii, tworząc „Stawkę większą niż życie”.Kryminał w mistrzowski sposób stawiają zasłony dymne, zza których trudno wyłuskać prawdę. W powieś... ABC Emigranta - Chorąży-Przybysz Honorata Wstyd się przyznać, lecz ta książka powstała z mojego... zdenerwowania i zamiłowania do bycia przekorną. Nigdy nie lubiłam nieprawdziwej wizji życia emigrana-nieudacznika, pracującego całe życie gdzieś w podrzędnym barze, za marne pieniądze i do tego... Schwytany w światła - Kołodziejczak Tomasz Gladius. Eksterminowany przez bestialskich najeźdźców, brutalnie podporządkowywany przez Dominium Solarne pogrąża się w chaosie i upada. Prawo. Jest już tylko wspomnieniem. Rządzi korupcja, służalczość i układy. System Multona penetrują solarni łowcy...