Takich jak ty zjadam na śniadanie Tak jak 7Days. W 7 dni, 7 fur, w każdej furze 7 miejsc. Team X to wilki. Znów widzę szpilki. Za Czarem oglądają nawet milfy się. Wróciłem z siłki, ty masz urodzinki. Wiesz co będziemy robić razem cały dzień. Jestem Monia, mów mi Monia Lisa. Dzieło sztuki, które chcesz polizać. Ostatni szum wokół viralowej reklamy Shopee skłonił nas do przypomnienia sobie innych przykładów chwytliwych haseł reklamowych lub irytujących sloganów. Granica między tym, co chwytliwe, a co może stać się irytujące, jest dość delikatna. Przypominamy Ci irytujące reklamy, których trudem pozbywamy się z głowy. Czytasz na własną odpowiedzialność. :) Jak powstają hasła reklamowe? Zanim przejdziemy do reklam o irytującym charakterze, które zapamiętujemy, ale ich nie lubimy, zaczniemy od czegoś przyjemniejszego. Proces powstawania haseł reklamowych to nie taka oczywista sprawa. Może się wydawać, że niektóre popularne hasła powstały na szybko przy porannej kawie przed spotkaniem z zarządem, bo są tak proste. Jednak prawda bywa dla wielu zaskoczeniem. Hasło reklamowe, czyli slogan, powstaje między innymi po to, by wspierać identyfikację marki lub konkretnego produktu. Ma zachęcać klientów do zakupów i pozostać w pamięci odbiorców. Najczęściej jest elementem kampanii reklamowej. Jak sama nazwa wskazuje, hasło charakteryzuje się krótką formą. W zwięzłym komunikacie ma zawierać w sobie jak najwięcej treści. Co ciekawe (i nie każdy zdaje sobie z tego sprawę) – tworzenie haseł zajmuje często długie dni lub tygodnie. A to dlatego, że w zaledwie kilku słowach należy zmieścić zachęcający komunikat, promocję firmy i jednocześnie zadbać o to, by slogan był łatwy do zapamiętania. Praca często jest żmudna i długa, ale dzięki pracy specjalistów (często) jest opłacalna. A jakie są najważniejsze cechy sloganu? Hasło, aby było skuteczne i chwytliwe, musi zawierać: Jak najwięcej treści w jak najkrótszej formie. Slogany w formie całego zdania zdarzają się, lecz są rzadkością. Ogromną sztuką jest stworzenie tego typu przekazu (im dłuższy tekst, tym trudniej sprawić, by był zapamiętywalny). Cechę lub właściwość firmy/produktu, która jest USP marki. W konsekwencji ma ukazywać korzyść, jaką klient zyskuje po nabyciu towaru. Slogan może być rymowany lub nawiązywać do znanej melodii. Dzięki takiemu zabiegowi jest szybciej zapamiętywane, bo ma pozytywne konotacje z lubianymi piosenkami. Hasło reklamowe to często gra słów. Zabawna lub chwytliwa, która zapada w pamięć klientów, sprawia, że łatwiej zapamiętuje się markę i to właśnie chodzi. Ostatni punkt bywa zdradliwy. Na pewno znasz przykłady reklam, które wykorzystały do promocji melodię znanej piosenki. Na początku jest to chwytliwe, ale potem piosenka, która zaczyna kojarzyć się z puszczaną w mediach reklamą, trafia na listę najbardziej znienawidzonych piosenek. Dlatego proces tworzenia haseł jest długi i trudny. Należy przemyśleć, czy dana propozycja będzie trafiona i czy nie będzie wkrótce irytować odbiorców. Chwytliwe hasła reklamowe – przykłady polskie i światowe Czas przypomnieć sobie chwytliwe hasła reklamowe z Polski i zagranicy. Poniżej znajdziesz kultowe przykłady sloganów, które na stałe zadomowiły się nie tylko w naszych głowach, ale nawet codziennych rozmowach. Pewna polska reklama telewizyjna osiągnęła status kultowej i utrzymuje go od lat 90. To słynna reklama proszku do prania Pollena 2000, w której pojawia się nawiązanie do Trylogii Sienkiewicza: – Ojciec, prać? Tak, to były te czasy, gdy w reklamach nawiązywano jeszcze do klasyki literatury. :) ”A świstak siedzi i zawija w sreberka” to młodsza, ale również świetnie zapamiętana reklama. Hasło o świstaku pochodzące z reklamy czekolady Milka zadomowiło się w polskich rozmowach i nie zapowiada się, by miało się znudzić. Proste hasło stworzyło wiele dekad temu Nike. Slogan mówi o działaniu i teoretycznie można by go odnieść do wielu dziedzin, ale “Just do it” niezmiennie od lat kojarzy się wyłącznie ze sportową marką Nike. Sieć fastfoodowa McDonalds’ również promuje się od lat pewnym neutralnym, ale jednocześnie znaczącym hasłem, czyli “I’m lovin’ it”. Każdy wie, do czego odnosi się ten slogan, choć w jego treści nie pada nazwa marki. Innym przykładem, tym razem zawierającym nazwę promowanej marki, jest “Może to jej urok, może to Maybelline”. Hasło od lat kojarzone z marką, oparte na subtelnej melodii jest charakterystyczne jest łatwe do zapamiętania. Okazało się też bazą do mowy potocznej, gdzie “Maybelline” często wymienia się na pasujące do kontekstu inne słowo. Wspomnijmy też pewną reklamę, której tekstu nie da się przeczytać. Każdy MUSI ją zanucić, czyli “Dłuższe życie każdej pralki to Calgon” – na pewno to zanuciłeś w myśli, nie uwierzymy w inną możliwość. :) Zdaje się jednak, że ta melodia raczej nie jest uznawana za irytującą. Być może dlatego, że nie powstała na bazie znanego przeboju, tylko jest autorskim dżinglem. Co dopiszesz do tej listy dobrych sloganów i haseł reklamowych? Które hasła kojarzą Ci się pozytywnie? Irytujące reklamy – czy to zawsze są piosenki? W zespole Redseo rozgorzała dyskusja na ten temat. Pojawiły się głosy, że najbardziej irytujące reklamy to te śpiewane lub w formie piosenek. Coś w tym jest. Ostatnio popularność zdobyła piosenka reklamująca platformę Shopee. Wykorzystano w niej melodię piosenki Baby Shark (którą według legendy męczono więźniów, co wzmaga emocje wokół użycia tego utworu). Shopee to jednak nie jedyna marka, która zdecydowała się na wykorzystanie melodii znanej piosenki do promocji. To najwyraźniej strategia sieci Media Expert, której reklamy według wielu uznawane są za najbardziej irytujące: “Włączamy niskie ceny” w wykonaniu Eweliny Lisowskiej przypięły jej łatkę “pani z reklamy”. Co więcej reklama emitowana była na tyle często, że zamiast przykuwać uwagę, sprawiła, że ludzie odnosili się do niej z niechęcią. Pamiętasz chomiki śpiewające przebój Chyba nie da się nie pamiętać! Inną reklamą tego typu jest piosenka promująca sobotnią ofertę Lidla, czyli “Jak sobota to tylko do Lidla…”, która również skutecznie zapada w pamięć, ale często uznawana jest także za jedną z najbardziej irytujących. Wisienką na torcie będzie świąteczna reklama Apartu z 2020 roku (notabene z podkładem muzycznym “Lubię wracać tam, gdzie byłem” Zbigniewa Wodeckiego), która doczekała się także znakomitej parodii (“Piękna i długa reklama Apartu” Klubu Komediowego). Sama reklama nie była może irytująca ze względu na melodię, ale aranżację, grę aktorską i przede wszystkim długość reklamy. Podarujemy sobie inne przykłady irytujących reklam, choć była ich cała masa. Jakie “perełki” dołączysz do naszej listy? Czasami, słysząc jedną z wymienionych irytujących reklam, z furią szukamy krzyżyka zamykającego filmik lub przełączamy kanał. Dzieje się to jednak w momencie, gdy dana reklama zdąży nam się opatrzyć i liczba jej emisji zacznie być zbyt natarczywa. Ma to miejsce, gdy znamy reklamę dobrze, wiemy, czego dotyczy i co reklamuje. Później melodia bądź hasło, jednak zazwyczaj jest to melodia, nie chce wyjść z głowy. Jest więc chwytliwa i catchy. Czy to oznacza, że irytująca reklama działa? Tego typu reklamy grają na nerwach (szczególnie, gdy są nachalnie i zbyt często emitowane w radiu i telewizji), ale jednocześnie zapadają w pamięć. Czyli niewątpliwie w pewien sposób działają. Tylko czy na pewno taki sposób promocji – który doprowadza do szału odbiorców lub prowokuje tworzenie parodii – jest tym, czego chcą marki? Czy dociera do celu i służy pozytywnej promocji i reklamie? To pytanie pozostawiamy na zakończenie do samodzielnej refleksji. Jak do tego doszło, nie wiem? Miłość o sobie dała znać Co poradzić mogę na to Że miłość przyszła właśnie dziś. Że w sercu mym jest lato, a w moich myślach jesteś ty Przez twe oczy, te oczy zielone oszalałem! Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask. A ja serce miłości spragnione ci oddałem
W poniedziałek 15 lipca Biedronka wystartowała z nową kampanią promocyjną pod hasłem "Ale tydzień w Biedronce!" - donoszą Wiadomości Handlowe. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nowa kampania to próba odpowiedzi na chwytliwą reklamę Lidla, który wykorzystał przebój Ireny Santor „Jak przygoda to tylko w Warszawie” i na tę melodię zaśpiewał „Jak sobota to tylko do Lidla, do Lidla...”. Biedronka chce promować zakupy przez cały tydzień, dlatego do melodii przeboju Niebiesko-Czarnych „Niedziela będzie dla nas” słyszymy słowa następujące słowa. Obie sieci stawiając na popularne motywy muzyczne chcą przyciągnąć klientów, których tracą ze względu na zakaz handlu w niedzielę. Lidl postawił na promowanie zakupów sobotnich, Biedronka zachęca do odwiedzania sklepów przez cały tydzień, komentują Wiadomości Handlowe. Popularna piosenka może być groźna W kontekście popularnych piosenek reklamowych warto przypomnieć reklamę Media Ekspert z Eweliną Liszowską śpiewającą "Włączamy niskie ceny", która pod koniec 2014 r. spotkała się z licznymi protestami internautów i skłoniła sieć do interwencji. Z kolei reklama Lidla z piosenką "Jak sobota to tylko do Lidla" została zaskarżona przez klientów do Komisji Etyki Reklamy. Skarga została jednak odrzucona. (Wiadomości Handlowe, Fakt24) Wycofują azjatycką potrawę ze sklepów. Jest groźna dla alergików!
Ponadto, w naszych sklepach można znaleźć szeroki wybór produktów do dekoracji świątecznych, takich jak świece, ozdoby, kwiaty i wiele innych. Wszystkie te produkty są dostępne w atrakcyjnych cenach, dzięki czemu można zaoszczędzić pieniądze podczas zakupów świątecznych.
Choć obraz Polski w piosence jest pozytywny, to z punktu widzenia Rosjan ma ona dość gorzki wydźwięk. Sklepy pełne towarów i dobrego jedzenia, życzliwa obsługa, czyste plaże - taki jest obraz Polski i Pomorza w bijącej rekordy popularności w internecie rosyjskiej piosence "Zdrawstwuj Lidl, zdrawstwuj Biedronka" kaliningradzkiej grupy Parovoz. Od kilku dni polski Internet zdobywa piosenka praktycznie anonimowej wcześniej w naszym kraju rosyjskiej grupy Parovoz. Muzycy z Kaliningradu śpiewają w niej o zakupowej podróży do Polski, odwiedzaniu kolejnych sklepów i kolejnych miejscowości między polsko—rosyjską granicą a tekstu jest lider Parovozu Timur Titarenko. Pomysł na piosenkę przyszedł mu do głowy podczas jednej z zakupowych wypraw z Kalingradu do Polski, którą odbył 12 czerwca, w Dzień To był słoneczny dzień, niedziela. Z moją dziewczyną i przyjaciółmi jechaliśmy do Fromborka. Wszystko było super do granicy w Grzechotkach, gdzie utknęliśmy na trzy godziny. Dojeżdżamy wreszcie do polskiej celniczki, która z miłym uśmiechem na twarzy 'trzepie' nam samochód przez kolejną godzinę. I tak zakiełkował mi w głowie pomysł na hymn małego ruchu granicznego - tłumaczy Timur Titarenko w rozmowie z Polską Agencją trudno zakładać, by Titarenko darzył sympatią celniczkę, która w upalny dzień kazała mu spędzić na granicy kolejną godzinę, obraz Polski w piosence jest sympatyczny. Nasz kraj jawi się nie tylko jako ten, w którym są sklepy pełne atrakcyjnych i znacznie tańszych niż w Kaliningradzie towarów. Są tu też czyste plaże, miła obsługa w restauracjach, Sopot oferuje większe atrakcje niż litewskie Druskienniki, a w Gdańsku łatwiej jest spotkać dawno niewidzianych kumpli niż w temat opisany jest także w artykule: Tłumy Rosjan w Trójmieście, a Polaków w Kaliningradzie brakSkąd sukces (mierzony szybko rosnącymi tysiącami odtworzeń utworu w serwisach muzycznych, jak You Tube, Wrzuta, czy Soundcloud) tej piosenki w Polsce?Po pierwsze wpadający w ucho refren, którego prosta fraza "Zdrawstwuj Lidl, zdrawstwuj Biedronka" zrozumiała jest nawet dla tych Polaków, którzy nigdy nie uczyli się drugie zawsze miło, gdy ktoś z zagranicy dostrzega plusy naszego kraju, nawet gdy są one tak prozaiczne jak pełne półki w trzecie nie bez znaczenia jest patriotyzm lokalny. Niewykluczone, że dzięki tej piosence po raz pierwszy w światowej fonografii pojawiły się nazwy takich miejscowości, jak Braniewo i Bartoszyce. Mieszkańcy Trójmiasta pewnie z zaskoczeniem dowiedzieli się z piosenki, że nasze plaże ktoś może ocenić jako czyste. Po czwarte: dzięki temu utworowi można się przekonać, jak bardzo nasz kraj zmienił się w ciągu ostatnich lat. Sami często mamy problem z dostrzeżeniem tego, a spojrzenie z zewnątrz, z dystansu dodaje takim obserwacjom rosyjskiej piosenki może też wynikać z tego, że w historii polskiej fonografii znajduje się utwór o bardzo podobnym przekazie, tematyce i wydźwięku do "Zdrawstwuj Lidl, zdrawstwuj Biedronka". To nagrana w 1990 roku i pochodząca z płyty "Z partyjnym pozdrowieniem. 12 hitów w stylu lambada hardcore" zespołu Big Cyc piosenka pt. "Berlin Zachodni".Opowiada ona o handlowych wyprawach Polaków do Berlina Zachodniego, odbywanych na przełomie lat 80 i 90. Było to wówczas jedyne w pełni dostępnego dla nas miejsce w Europie Zachodniej, w którym mieliśmy kontakt ze sklepami pełnymi dóbr, jakich w naszym kraju brakowało. Odwiedzając któryś ze sklepów Aldi w Berlinie Zachodnim miało się wrażenie, że wszyscy klienci są Polakami kupującymi na kartony czekolady "z okienkiem", batoniki Lila Pause, zgrzewki puszek Coca-Coli i salami, a jedyni Niemcy w sklepie, to ci pracujący w podobne wrażenie można mieć w Lidlach i Biedronkach w Bartoszycach i Braniewie. Tyle, że pracują w nich Polacy, a towary kupują Rosjanie. "Berlin Zachodni" grupy Big Cyc to polski odpowiednik utworu zespołu Parovoz sprzed 23 lat. Ten temat opisany jest także w artykule: Mniej autokarów z Rosjanami. Winne nowe przepisyWitaj Lidlu, witaj Biedronku(Zdrawstwuj Lidl, zdrawstwuj Biedronka)słowa Timur TitrarenkoWstajemy o świcie, wciągamy rajtuzyJedziemy do Polski, dawajcie przez Grzechotki*Dzisiaj mamy wolne, weekend w środku tygodniaDziś wakacje - dzisiaj Dzień Rosji Aut na przejściu mnóstwo, to nie jest męcząceTysiące Rosjan dziś do Bartoszyc przyjedzieA jeśli mi nie wierzysz, to daję ci słowo, żeNa bank ich zobaczysz dziś także w BraniewieZa piwem i kiełbasą prawdziwa pogońWitaj Lidl, witaj BiedronkoI ruszył do Polski kaliningradzki "people"Witaj Biedronko, witaj LidlChciałbyś popływać, nie ma kłopotuPo co w Druskiennikach*, skoro jest Sopot?Kumpli nie widujesz, tęsknisz za WaśkąNie spotkasz ich dziś u nas, bo spotkasz ich w GdańskuZa piwem i kiełbasą prawdziwa pogońWitaj Lidl, witaj BiedronkoI ruszył do Polski kaliningradzki "people"Witaj Biedronko, witaj LidlHot-dogi na stacjach, czysta plaża, morzeŚlady Koli Kopernika to sprawa oczywistaW restauracji podają piwo, że aż miłoTak tanio nie jest w żadnym naszym sklepieZa serem i kiełbasą śmiertelna pogońWitaj Lidl, witaj BiedronkoI ruszył do Polski kaliningradzki "people"Witaj Biedronko, witaj LidlTani alkohol, smaczna polska wódkaDzień dobry Biedronko, dzień dobry LidluWózki już pełne, gdzie teraz do chujaWitaj Auchan, witaj IKEAGrzechotki - przejście graniczne między Obwodem Kaliningradzkim a Polską, wieś w województwie warmińsko-mazurskimDruskienniki - uzdrowisko litewskie zlokalizowane blisko polsko-litewskiej granicy, popularne wśród Polaków i Rosjan z Obwodu Kaliningradzkiego
Fragmenty utworów oraz video należą do ich prawnych właścicieli i zostały wykorzystane wg prawa cytatu (art.29 ust.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokr
[Zwrotka 1] Ciągle gdzieś biegnę W nocy I we dnie Po co potrzebne mi to Na chuj Na celowniku, czy chce czy nie chce Strzelają do mnie naboje To gnój I opluwają Próbują dotknąć I znowu po co? - pytam was się Gdy odtruwają swoja żywotność Samotność morduje, odcina tlen Nie ma gdzie uciec Odpalam muzę Nie że się nudzę, uciekać chcę Kartka, długopis krzyczy pomocy Na wszelki wypadek pożegnam się Wino i joincik dodaje mocy Bo bardzo dawno opuścił mnie sen Chcesz mnie zaskoczyć Sob się nie skończy Chyba że naprawdę bardzo sama chcę [Refren] Nie wiem, co przyniesie jutro Więc chce na wszelki wypadek pożegnać się Nie wspominajcie mnie, proszę was, źle Zostanie na pewno coś po mnie, wiem Syn, który rozświetla każdy mój dzień Muzyka moja, co daje wam cień Który osłoni przed palącym złem Słyszysz to, być może nie ma już mnie Nie ma mnie Słyszysz to, być może nie ma już mnie [Zwrotka 2] Umieram znowu Mentalnie ziomuś Nie wiem jak przed tym uchronić się Nie dać zawodu Boże dopomóż, depresja do grobu wpędzić chce mnie Stracona miłość, stracona przyjaźń Tak to wygląda, czy chce czy nie Niby na nikogo się nie oglądam A ciągle krzyczę, uwagi chcę Znów zimne poty, w głowie głupoty To ulubiony motyw mówię wam Kocham te ploty za parę złotych Dla mas narkotyk, dla duszy to spam Dawajcie cioty, jestem gotowy Chcecie bym umarł – zabiorę was tam! Powtarzam znowu: jestem gotowy I na pewno nie odejdę stąd sam [Refren]
Od wielu lat pracuję codziennie z HubSpotem zarówno jako użytkownik, jak i wsparcie dla klientów BusinessWeb. Bardzo dobrze znam wszystkie tajniki tego narzędzia i jego poszczególnych licencji. Dzięki temu jestem w stanie szybko i efektywnie znaleźć rozwiązanie na każde wyzwanie - zarówno korzystając ze standardowych sposobów, jak i przy pomocy nieoczywistych połączeń kilku
Sound branding i niezwykła moc muzyki Dlaczego z pozoru tak mało istotne wydarzenie wywołało aż tak duże poruszenie w branży handlowej oraz marketingowej? To proste: coraz większą popularność w marketingu zdobywa sound branding - narzędzie służące kreowaniu wizerunku marki poprzez zastosowanie elementów dźwiękowych. Wpadające w ucho dźwiękowe logo korporacyjne, muzyka sklepowa czy właśnie piosenka korporacyjna mają za zadanie skutecznie nakłonić klienta do zakupów. Dla większości ludzi muzyka jest istotną częścią codziennego życia. Rzeczą gustu i potrzeb jest, którą preferujemy, jednak zawsze osiąga próg naszych emocji, ten sam, po którym starają się stąpać marketingowcy. Muzyka łagodzi obyczaje, ma zdolność łączenia ludzi bez względu na narodowość, ma moc relaksacyjną - to obiegowe, ale prawdziwe opinie. Słuchając piosenek, używamy tych samych części mózgu, które są również odpowiedzialne za emocje i pamięć. Ze względu na reakcję emocjonalną wywołaną przez utwór muzyczny związana z tym pamięć również jest silna. Skuteczna kampania reklamowa to zdecydowanie więcej niż tylko odwoływanie się do utrwalonych wzorców kojarzonych z reakcją odczuwania przyjemności. Równie istotny jest fakt, aby konsumenci zapamiętali wiadomość umieszczoną w reklamie, ponieważ połączenie tych aspektów, informacji i melodii, na poziomie emocjonalnym powinno bezpośrednio prowadzić do odwiedzin sklepu i zakupu. Badania przeprowadzone przez Nielsena kilka lat temu, a oparte na analizie ponad 600 reklam telewizyjnych, wykazały, że ponad 500 z nich zawierało element muzyczny. Stwierdzono ponadto, że reklamy z dowolną formą muzyki osiągały lepsze marketingowe wskaźniki w czterech kluczowych metrykach - kreatywności, empatii, sile emocjonalnej i sile informacyjnej - niż te, które jej nie posiadały. Muzyczny klasyk lub hit to gwarancja sukcesu? Jaki rodzaj muzyki jest najlepszy dla danej reklamy? Popularne piosenki lub piosenki popularnych artystów zwiększają zapamiętywalność przekazu. Co więcej: różne melodie, akordy lub kluczowe zmiany kompozycyjne w utworach mogą wywoływać różne emocje. Badania przeprowadzone przez PHMG, hegemona światowego sound brandingu, pokazuje jasno, że krótkie i ostre nuty instrumentów strunowych wywołują uczucie szczęścia i podniecenia u 87% respondentów, 90% uznało dźwięki gitary akustycznej za troskliwe, spokojne i wyrafinowane. Instrumenty klawiszowe wraz z przejściem z głównych na drobne klawisze wywołują uczucie smutku lub melancholii w 83%. Kto wygra muzyczną batalię? Nie powinien dziwić fakt, że Jeronimo Martins Polska zdecydował się na wybór znanego przeboju Niebiesko-Czarnych. Nasuwają się jednak inne pytania. Po pierwsze: czy w przeciwieństwie do utrwalonego już “Jak sobota, to tylko do Lidla” nie ma zbyt dużo komunikatów w tym 30-sekundowym klipie? Po drugie: kto jest grupą docelową, czyli do kogo Biedronka skierowała kampanię opartą na melodii piosenki, która powstała w 1965 roku i odnosiła się do czasów, kiedy sobota była jeszcze dniem pracującym? Żeby umówić się na randkę, trzeba było czekać aż do niedzieli. Możemy spekulować, że klient ma spędzić prawie tydzień w Biedronce, aby w niedzielę nie zaprzątały go sprawunki, z którymi mogą być problemy, od kiedy obowiązują nowe zakazy handlu w ten dzień. Dziś 75% dorosłych Polaków deklaruje, że robi zakupy w Biedronce, co więcej - z badań przeprowadzonych przez na grupie 200 tys. respondentów wynika, że klient pomiędzy 18. a 34. rokiem życia, a zarazem użytkownik smartfona, pojawia się w Lidlu średnio 2,5 razy na kwartał, a w Biedronce – 3,5. Należałoby się zatem głęboko zastanowić, czy ta kampania ma szansę wzmocnić obecność marki właśnie w tej grupie lub pozwoli zdobyć jeszcze większą przewagę nad Lidlem? Wszystko wskazuje na to, że będzie o to niezwykle trudno, ale niczego nie można wyrokować. Siła muzyki jest niezwykła - pamiętajmy o tym. Autor tekstu: Łukasz Wołek, CEO Abanana Łukasz Wołek od 20 lat związany jest z branżą marketingu internetowego. Założyciel i CEO technologicznej spółki Eura7 oraz agencji komunikacji marketingowej Abanana Advertising. Pomysłodawca cyklu konferencji i szkoleń prowadzonych pod marką Internet ASAP. Absolwent Szkoły Strategii Marki SAR, certyfikowany Social Media Ninja. Pracował dla marek takich jak Tesco, IKEA, Remington, Russell Hobbs, Beskidzkie, Góralki, Verbena, Caparol, Śnieżka, Vidaron, Małopolska, NCBiR.

przeżywasz to samo co krok, zdumienie: ulica nieznana, olśnienie: nieznany ci blok. Im dalej, tym cudów tych więcej: to Trasa, to tunel, to gmach. I znowu olśnienie: przy moim twe serce. szybko bije tak, szybko bije tak ach! Jak przygoda, to tylko w Warszawie, w Warszawie, jak Warszawa to w maju, gdy kwitną bzy.

Wszystkim, których piosenka z reklamy Lidla doprowadza do białej gorączki, spieszę z pomocą: być może uciążliwego „robaka w uchu” uciszy przynajmniej oryginalna wersja piosenki. W refrenie zamiast „kup więcej! kup więcej!” rozlega: „Jak przygoda to tylko w Warszawie…” Piosenka „Jak przygoda to tylko w Warszawie” powstała do filmu Leona Buczkowskiego „Przygoda na Mariensztacie” z 1953 roku. Komedia o odbudowywaniu stolicy to nie tylko socrealistyczna laurka dla ludu pracującego – dziś ten pierwszy po wojnie kolorowy film odbierać można też lekkie, muzyczne wspomnienie o dawnej Warszawie i jej mieszkańcach. Tekst piosenki napisał Ludwik Starski, autor wielu znanych, przedwojennych utworów muzycznych (choćby takich, jak „Ach śpij, kochanie”), a także tekstów piosenek do filmów i dla kabaretów Qui pro Quo czy Perskie Oko. Autorem muzyki jest Tadeusz Sygietyński, założyciel zespołu Mazowsze i kompozytor związany z polską sceną międzywojenną. W filmie piosenkę wykonuje Irena Santor i zespół Mazowsze. „Jak przygoda, to tylko w Warszawie, w Warszawie, jak przygoda to w maju, gdy kwitną bzy. A jak tańczyć, to tylko walczyka w Warszawie, a jak walczyk, to z panną taką jak ty!” Teraz wersja zaproponowana przez sieć dyskontów nie wyruguje nam z głowy pierwotnej wersji piosenki. A może właśnie dzięki takim reklamowym przeróbkom pamięć o dawnych przebojach wraca? Earworm (ang) – także: brainworm, „robak w uchu”, czyli melodia, której nie można się pozbyć z głowy Nowe, reklamowe słowa do starych hitów to popularny zabieg. Jak prościej zrealizować marzenie o wejściu do głowy konsumenta? O ile napisanie zupełnie nowej piosenki niesie pewną dozę ryzyka, znane i zakorzenione w kulturze melodie to pewniak. Swego czasu furorę robił rysunkowy Groszek Bonduelle wyśpiewujący własną wersję „Deszczowej Piosenki” (być może nadal, słysząc pierwsze takty tej melodii, myślicie o „przebojowych warzywach”). Kilka lat temu zastąpiła go kukurydza intonująca po swojemu „Hit the road, Jack” Raya Charlesa. Z kolei we wczesnych latach ’90 harcerską piosenkę „Jak dobrze nam zdobywać góry” przejęły spacerujące kartony proszków Pollena Rex, śpiewające w spocie: „Hejże hej, hejże ha, proszek nową jakość ma…” Gdyby ktoś przy czytaniu zatęsknił za wspomnianą reklamą sieci Lidl, lub – jakiś cudem – jeszcze jej nie słyszał, oto ona: [EDIT: Lidl usunął z YouTube swoją pamiętną reklamę, także dla potomnych przytoczę chociaż jej słowa: Jak sobota, to tylko do Lidla, do Lidla, bo promocje tam, parking, ram pam pam pam! Jak sobota, na zapas kup więcej, kup więcej! Jak sobota, to w Lidlu, i tylko tam!”] pero pa’ montarlo aquí tengo la pieza, oye. Despacito, quiero respirar tu cuello, despacito, deja que te diga cosas al oído, para que te acuerdes si no estás conmigo. Despacito, quiero desnudarte a besos, despacito, firmar las paredes de tu laberinto. y hacer de tu cuerpo todo un manuscrito. Uchwała Nr ZO 77/18/33uz dnia 3 lipca 2018 rokuZespołu Orzekającegow sprawie sygn. Akt:K/71/18 i K/91/18 1. Zespół Orzekający Komisji Etyki Reklamy, działającej przy Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, w składzie: 1) Maciej Korobacz – przewodniczący,2) Małgorzata Augustyniak – członek,3) Beata Ptaszyńska-Jedynak – członek, na posiedzeniu w dniu 3 lipca 2018 roku, po rozpatrzeniu skarg o sygnaturze akt K/71/18 i K/91/18 złożonych, na podstawie pkt. 7 Regulaminu Rozpatrywania Skarg, przez konsumentów (bliższe dane w aktach sprawy), (dalej: Skarżący), przeciwko dwóm reklamom telewizyjnym Lidl sp. z sp. k. z siedzibą w Jankowicach (dalej: Skarżony) postanawia oddalić obie skargi. 2. Zespół Orzekający ustalił, co następuje: Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęły skargi o sygnaturze akt K/71/18 i K/91/18. Przedmiotem obu skarg były reklamy telewizyjne. Skarżący w prawidłowo złożonych skargach poinformowali: K/71/18:„Reklama namawia do kupowania, jest podstawiony tekst z popularnej piosenki. Przekaz jest taki jakby nie jedna niedziele były zamknięte sklepy a był koniec świata i trzeba kupować więcej. Świat się nie kończy na jednej czy dwóch wolnych niedzielach. jest to wezwanie do marnowania jedzenia. Kupowanie na zapas a po co. Żyłam w czasach jako dziecko gdy nie było niczego, wszystko w soboty i niedziele było zamknięte i żyło się. nie kupowało sie dużo nie było co a teraz tony jedzenia lądują na śmietnikach.” – pisownia oryginalna K/91/18:„Reklama sieci «Lidl» w której reklamowane są produkty przecenione na weekend. W załączniku zamieściłem link do tej reklamy zamieszczonej na serwisie youtube dokładnie 0:10 sekundachodzi o zwrot„…jak sobota, na zapas kup więcej, kup więcej …”Zwrot ten w bezpośredni sposób namawia do zakupu, zakupu znacznie większej ilości towarów niż klient potrzebuje. Nie jest to etyczne, ponieważ niektóre grupy społeczne narażone są na przekaz podprogowy. np. starsze osoby narażone są na zakup niepotrzebnych artykułów. Wybierając się do sklepu w sobotę bezpośrednio przed «niedzielą bez handlu» zakupią znacznie więcej niepotrzebnego im towaru słysząc «z tyłu głowy» kup więcej, kup więcej” – pisownia oryginalna Obie skargi zostały złożone prawidłowo. Na podstawie pkt. 5 lit. d Regulaminu Rozpatrywania Skarg skargi zostały rozpatrzone łącznie przez jeden Zespół Orzekający. W toku posiedzenia skargi przedstawiał i popierał arbiter – referent. Arbiter-referent wniósł o uznanie reklam za sprzeczne z dobrymi obyczajami (art. 2 ust. 1 Kodeksu Etyki Reklamy) oraz zarzucił, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji. Wniósł również o uznanie reklam za niezgodne z art. 8 Kodeksu Etyki Reklamy, w myśl którego „reklama nie może nadużywać zaufania odbiorcy, ani też wykorzystywać jego braku doświadczenia lub wiedzy.”. Skarżony uczestniczył w posiedzeniu. Skarżony złożył pisemną odpowiedź na skargę o następującej treści: „Szanowni Państwo, w odpowiedzi na pismo z dnia 11 maja 2018 r. dotyczące sprawy K/71/18, poniżej znajdą Państwo stanowisko Lidl sp. z sp. k. (dalej: « Lidl Polska»). 1. [Kwestie formalne] Dziękujemy za zapytanie w przedmiocie wyrażenia przez Lidl Polska woli udziału w niniejszym postępowaniu. W tym zakresie oświadczamy, że – na zasadzie wyjątku – Lidl Polska wyraża jednorazową wolę uczestnictwa w postępowaniu o sygn. akt K/71/18 dotyczącym skargi konsumenckiej na reklamę telewizyjną wyemitowaną 27 kwietnia 2018 r. o godz. 13:20 w TTV. Jednocześnie prosimy nie poczytywać powyższej zgody jako jakiegokolwiek generalnego potwierdzenia kognicji Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy w zakresie dot. Lidl Polska, zwłaszcza na przyszłość. Uprzejmie wyjaśniamy, że Lidl Polska nie jest ani członkiem Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy (zob. w szczególności § 1 ust. 2 oraz § 6 ust. 1 Statutu Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, a także pkt 20 oraz pkt 37 lit. a Regulaminu Rozpatrywania Skarg), ani nie jest zrzeszony w żadnej z organizacji będącej członkiem Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, ani nie jest sygnatariuszem Kodeksu Etyki Reklamy (zob. w szczególności art. 1 ust. 3 Kodeksu Etyki Reklamy oraz pkt 12 Regulaminu Rozpatrywania Skarg), a w konsekwencji nie jest w żaden sposób formalnie zobowiązany do przestrzegania wytyczonych przez Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy zasad i reguł, zwłaszcza, że tylko niewielka część rynku reklamowego miała rzeczywisty wpływ na ustalenie treści Kodeksu Etyki Reklamy, a sam Kodeksu Etyki Reklamy nie ma umocowania prawnego. Na skutek powyższego – w braku woli procedowania przedmiotowej skargi przez Lidl Polska – pomimo postanowień punktu 12 w zw. z punktem 374 Regulaminu Rozpatrywania Skarg, a więc wewnętrznego dokumentu Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy (Komisji Etyki Reklamy), przedmiotowe postępowanie nie powinno się toczyć (a skarga powinna zostać odrzucona), ponieważ powoduje to rozciąganie kognicji Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy (Komisji Etyki Reklamy), które wykracza poza ramy samoregulacji. Biorąc pod uwagę powyższe, doceniamy, że Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy na podstawie punktu 24² własnego Regulaminu Rozpatrywania Skarg w zw. z treścią załącznika nr 6 do Regulaminu Rozpatrywania Skarg zwrócił się do Lidl Polska z zapytaniem, czy Lidl Polska zamierza uczestniczyć w niniejszym postępowaniu. Niemniej, z przyczyn formalnych, zwracamy uprzejmie uwagę, że: (a) zapytanie o uczestnictwo w postępowaniu, przy jednoczesnym zastrzeganiu, że w razie odmowy postępowanie będzie się toczyć, z tym że bez udziału zainteresowanego, nie wpisuje się w ramy samoregulacji i rozszerza kognicję nieformalnego ciała na podmioty, które w określonej, konkretnej formie samoregulacji nie uczestniczą; (b) pismo przesłane do Lidl Polska, formalnie zgodne z wzorem stanowiącym załącznik nr 6 do Regulaminu Rozpatrywania Skarg, nie w pełni odpowiada treści punktu 242 Regulaminu Rozpatrywania Skarg, ponieważ zaadresowane do Lidl Polska pismo zawiera zapytanie, czy Lidl Polska wyraża «wolę uczestnictwa w postępowaniu przed Komisją Etyki Reklamy w oparciu o Kodeks Etyki Reklamy (sformułowane w nim powszechnie przyjęte zasady etyki i dobre praktyki rynkowe) oraz Regulamin Rozpatrywania Skarg», nie zaś, czy – jak chce tego punkt 24² Regulaminu Rozpatrywania Skarg – wyraża «zgodę na rozpatrywanie złożonej na niego skargi w trybie przewidzianym dla Sygnatariuszy». Niemniej, abstrahując od uwag formalnych zawartych w punktach powyżej, w ramach dotyczących postępowania w sprawie K/71/18 Lidl Polska wyraża wolę na uczestnictwo w tym postępowaniu, wskazując, że skarga Konsumenta wynika wyłącznie z nieporozumienia, toteż warto, aby Lidl Polska zabrał aktywnie głos w niniejszej sprawie. 2. [Kwestie merytoryczne] Przechodząc do kwestii nerytycznych dotyczących przedmiotowej skargi, Lidl Polska wnosi o oddalenie skargi w całości z uwagi na brak faktu naruszenia jakichkolwiek norm wynikających z powszechnie przyjętych zasady etyki lub dobrych praktyk rynkowych, a w szczególności standardów etyki biznesu lub norm etycznych w komunikacji marketingowej, w tym także w wersji przyjętej w wewnętrznym dokumencie Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy, jakim jest Kodeks Etyki Reklamy. Na początku Lidl Polska chciałby wyjaśnić, że przedmiotowa reklama jest reklamą dotyczącą wyłącznie bielizny oraz deski do prasowania i nie dotyka, nawet ubocznie lub kontekstowo, kwestii dotyczącej żywności (produktów żywnościowych), zatem – z istoty rzeczy – nie może stanowić namowy do «marnowania żywności», o której pisze Konsument. Odnosząc się do treści skargi, należy wskazać, że: W przedmiotowej reklamie w istocie rzeczy nie ma treści, które zostały przedstawione w złożonej przez Konsumenta skardze. Nie kwestionując własnego, wewnętrznego zapatrywania wyrażonego przez Konsumenta, Lidl Polska ma więc poczucie, że Konsument wykazał tu nieco nadmierną wrażliwość okraszoną elementami nadinterpretacji. Tymczasem reklama powinna uwzględniać wrażliwość i inne cechy właściwe dla modelu dobrze poinformowanego, rozeznanego i uważnego przeciętnego konsumenta, którego model wyznacza orzecznictwo ocenie reklamy należy mieć bowiem na względzie, do jakiej grupy docelowej kierowany jest przekaz reklamowy – w tym przypadku do dorosłego, przeciętnego konsumenta. Przepisy powszechnie obowiązującego prawa, tj. art. 2 pkt. 8 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, a także ugruntowane orzecznictwo sądowe, w tym Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wskazują, że przeciętny konsument oznacza osobę, która jest dobrze poinformowana, uważna i ostrożna. Ponadto, zgodnie z wypowiedziami doktryny dotyczącymi nieuczciwej konkurencji w zakresie nieuczciwej reklamy, przeciętny konsument to osoba «dostatecznie dobrze poinformowana, odpowiednio ostrożna i uważna (spostrzegawcza)» (tak M. Du Vail i E. Nowińska [w:] Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, wyd. VI. Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, 2013, komentarz do art. 16, teza 26; zob. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2003 r., I CK 358/02, Biul. SN 2004, nr 5, s. 7), a nadto «również rozsądnie krytyczna i otwarta na zachodzące zmiany, czyli poszukuje brakującej wiedzy» (por. A. Mokrysz- Olszyńska, Zakres ochrony przed wprowadzeniem w błąd konsumenta w prawie wspólnoty europejskiej. Kwartalnik Prawa Prywatnego z 2000 r., z. 2, s. 409 i n.). W ocenie Lidl Polska nie można przyjmować założenia, że przeciętny konsument miałby z przedmiotowej reklamy wywieźć rzekome wnioski objęte skargą złożoną w sprawie K/71/18. W treści skargi wskazano, że «reklama namawia do kupowania». Tymczasem sensem każdej reklamy zawsze jest namawianie do kupowania jako takiego, ponieważ bez tego w ogóle nie mielibyśmy do czynienia z reklamą. Trudno zatem z tego powodu czynić Lidl Polska jakiegokolwiek zarzutu. W treści skargi wskazano, że «przekaz jest taki jakby nie jedną niedzielę były zamknięte sklepy a był koniec świata i trzeba kupować więcej» (pisownia oryginalna), tymczasem w przedmiotowej reklamie nie ma żadnego nawet wspomnienia o niedzieli (w tym niedzieli z zakazem handlu lub niedzieli bez tego zakazu). W przedmiotowej reklamie mowa jest tylko i wyłącznie o sobotach, w ramach których Lidl zaprasza do robienia zakupów obejmujących reklamowane produkty. Nie mamy więc do czynienia z jakimkolwiek negowaniem niedziel z zakazem handlu (niedziel wolnych od handlu), negowaniem koncepcji leżącej u podstaw wprowadzenia zakazu handlu w niektóre niedziele, ani namawianiem w związku z tym do robienia rzekomo «nadmiarowych zakupów». Wręcz przeciwnie, przedmiotowa reklama namawia wyłącznie do sobotniego odwiedzenia sklepów Lidl Polska i zrobienia tam określonych w reklamie zakupów, w żaden przy tym sposób nie odnosząc się do niedziel, ani nie wskazując, że z jakichkolwiek powodów – warto byłoby zrobić większe zakupy niż zwykle, zwłaszcza w zakresie dot. należy uwagę, że na początku reklamy lektor czyta: «Przyjdź w sobotę do Lidia…» oraz pod koniec reklamy pojawia się hasło: «Tania sobota w Lidlu» oraz śpiew: «Jak sobota to tylko do Lidla, do Lidla». Nie ma tu zatem żadnej sugestii dotyczącej niedziel lub dodatkowych lub powiększonych nawet zakupów w sobotę. W treści skargi wskazano, że przedmiotowa reklama rzekomo namawia do zakupów niejako na zapas z powodu niedziel niehandlowych oraz do «marnowania jedzenia». Tymczasem w przedmiotowej reklamie nie ma żadnej nawet sugestii związanej z zachęcaniem do zrobienia nadmiarowych zakupów ani z większym niż zwykle zaopatrzeniem się w jakiekolwiek produkty (w tym w żywność). Reklama w żadnym zakresie nie namawia zatem ani do marnowania jedzenia ani do jakichkolwiek czynności, które miałyby przyczynić się do marnowania jedzenia. Nie sposób zatem w przedmiotowej reklamie dopatrywać się sprzeczności z dobrymi obyczajami, z poczuciem odpowiedzialności społecznej lub z zasadami uczciwej konkurencji (art. 2 Kodeksu Etyki Reklamy) ani nadużywania zaufania odbiorcy lub wykorzystywania jego braku doświadczenia lub wiedzy (art. 8 Kodeksu Etyki Reklamy). Przedmiotowa reklama nie narusza zatem zasady etyki lub dobrych praktyk rynkowych, a w szczególności standardów etyki biznesu lub norm etycznych w komunikacji marketingowej, w tym także w wersji przyjętej w Kodeksie Etyki Reklamy”– pisownia oryginalna 3. Zespół Orzekający zważył co następuje: Zespół Orzekający nie dopatrzył się w przedmiotowych reklamach naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy zarzucanych przez Skarżących. Zespół Orzekający uznał, że obie reklamy były prowadzone w poczuciu odpowiedzialności społecznej. Zespół Orzekający nie dopatrzył się również w przedmiotowych reklamach treści nadużywających zaufania odbiorców lub wykorzystujących ich brak doświadczenia lub wiedzy. W związku z powyższym, na podstawie pkt. 37 lit b) Regulaminu Rozpatrywania Skarg Zespół Orzekający orzekł jak w pkt. 1 uchwały. Zgodnie z pkt. 50. Regulaminu Rozpatrywania Skarg, Skarżący oraz skarżony będący Sygnatariuszem mogą odwoływać się od uchwały Zespołu Orzekającego w terminie dziesięciu dni od doręczenia uchwały. Podstawę odwołania mogą stanowić wyłącznie nowe fakty i dowody, nieznane zainteresowanej stronie w dacie podjęcia przez Zespół Orzekający uchwały, o której mowa w pkt. 37, 37¹, 37² oraz 37³. 76. Like. Most relevant. Rafał Nasalski. Łomżunia dobra jest, wieczorkiem się wypije po podróży. 5. 1d. Andrzej Klimas. A jak sobota to tylko do lidla, do lidla. [Refren] Co słychać chłopaku, co się dzieje dzieciak Co słychać, jak leci, ziom na twoich śmieciach Czy przody czy plecak, czy hossa czy bessa Co tam w interesach, czy znowu ziom stres masz I co tam prywatnie, co ziomuś porabiasz Co tam u rodziny, czy swoją zakładasz Czy wódą zaprawiasz, żeby czas ci zleciał Szybko opowiadaj, co u ciebie dzieciak [Zwrotka 1] Lecimy do przodu, wszystko pod kontrolą Więc nie widzę powodu, żeby ziomuś przestać biec Wszystko jest jak w życiu wiesz, doznajesz czego chcesz Wyśpisz się jak se pościelesz, ale to sam kminisz też Robię płytę brat, kontroluję rap Już czuję pierwszy szmal, choć za mało go i tak Legalnie płacę VAT, muzykę puszczam w świat Reprezentuję Szczecin i ekipę Uqad Squad I chyba idzie mi, jakoś se radzę ziom Przeżyłem ciężkie dni, ale mam już własny kąt Wciąż w centrum, jestem stąd, a z producentów to Szopen Rapu Dziwko, ciągle daje pierwszy sort Mam stały wgląd do kont, pedały cały rząd Za mały jest ten świat, żeby można uciec stąd I niby po co ziom, wiesz nic się nie boję Palę jazz, robię rap, wychodzę na swoje [Refren] [Zwrotka 2] Na chacie wszystko git, to mój mały raj Od kiedy mieszkam w nim, spływa po mnie cały szajs Człowiek termin na maj, nie robię sobie jaj Michał Junior nadchodzi i weź to ziomek zczai I piję coraz mniej, żeby nie wkurwiać jej Kiedy hormony spokojne żyje się dużo lżej O szóstej nowy dzień, dzieciak wstaje do szkoły Może już gietę weź, śmignął mi taki pomysł Może na trening iść, może to właśnie dziś Na pewno nie zaszkodzi kiedy przemknie taka myśl Czemu nie, właściwie właśnie tak A kiedy kończę blanta, mogę już wracać spać Co kraj to obyczaj, tutaj jest good zazwyczaj Palę ten wjazd i zamieniam się w Sienkiewicza Więc jeśli pytasz mnie, jak się dziś żyje mi Jak krótko odpowiadam, ziomuś u mnie wszystko git [Refren] [Zwrotka 3] Wszystko dobrze chłopak, wszystko dobrze dzieciak Nic nie leci po staremu ziom na moich śmieciach Przody żaden plecak, hossa a nie bessa No a w interesach, zawsze ziomuś stres masz Prywatnie gitara, świat swój naprawiam U rodziny jak talala i swoją zakładam Niechudo zaprawiam, nie chcę robić za ciecia Co tu opowiadać, u mnie wszystko gra dzieciak
Przestajesz robić za tło, obudził się w tobie lew. Ostatni głęboki wdech, do góry łeb! Tętno rozsadza ci skroń, prześladuje pech. Czujesz, że nie ma Boga (Boga), a życie to syf (syf). Do góry głowa i jak robot naprzód idź. Nie ma zmiłuj, nie ma przebacz, w ogóle nie chce ci się żyć.
Tekst piosenki: Ref : Co słychać chłopaku? Co się dzieje dzieciak? Co słychać? Jak leci, ziom na Twoich śmieciach? Czy przody czy plecak? Czy hossa czy bessa? Co tam w interesach? Czy znowu ziom stres masz? I co tam prywatnie? Co ziomuś porabiasz? Co tam u rodziny? Czy swoją zakładasz? Czy wódą zaprawiasz, żeby czas Ci zleciał? Szybko opowiadaj, co u Ciebie dzieciak? 1. Lecimy do przodu, wszystko pod kontrolą, więc Nie widzę powodu żeby ziomuś przestać biec Wszystko jest jak w życiu wiesz, dostajesz czego chcesz Wyśpisz się jak se pościelesz, ale to sam kminisz też Robię płytę brat, kontroluję rap Już czuję pierwszy szmal, choć za mało go i tak Legalnie płacę VAT, muzykę puszczam w świat Reprezentuję Szczecin, ekipę Układ Squad I chyba idzie mi, jakoś se radze ziom Przeżyłem ciężkie dni, ale mam już własny kąt Wciąż w centrum jestem stąd. a z producentów to Chopin rapu dziwko, ciągle daję pierwszy sort Mam stały wgląd do kont, pedały cały rząd Za mały jest ten świat żeby można uciec stąd I niby po co ziom, wiesz nic się nie boję Palę jazz, robię rap, wychodzę na swoje Ref : Co słychać chłopaku? Co się dzieje dzieciak? Co słychać? Jak leci, ziom na Twoich śmieciach? Czy przody czy plecak? Czy hossa czy bessa? Co tam w interesach? Czy znowu ziom stres masz? I co tam prywatnie? Co ziomuś porabiasz? Co tam u rodziny? Czy swoją zakładasz? Czy wódą zaprawiasz, żeby czas Ci zleciał? Szybko opowiadaj, co u Ciebie dzieciak 2. Na chacie wszystko git, to mój mały raj Od kiedy mieszkam w nim, spływa po mnie cały szajs Człowiek termin na maj, nie robię sobie jaj Michał junior nadchodzi i weź to ziomek zczaj I piję coraz mniej, żeby nie wkurwiać jej Kiedy hormony spokojne, żyje się dużo lżej O szóstej nowy dzień, dzieciak wstaje do szkoły Może już dietę weź, śmignął mi taki pomysł Może na trening iść, może to właśnie dziś Na pewno nie zaszkodzi kiedy przemknie taka myśl [Haha] Czemu nie? Właściwie właśnie tak A kiedy kończę blanta, mogę już wracać spać Co kraj to obyczaj, tutaj jest git zazwyczaj Palę ten grass i zamieniam się w Sienkiewicza Więc jeśli pytasz mnie, jak dziś się żyje mi Ja krótko odpowiadam "Ziomuś, u mnie wszystko git" Ref: Co słychać chłopaku? Co się dzieje dzieciak? Co słychać? Jak leci, ziom na Twoich śmieciach? Czy przody czy plecak? Czy hossa czy bessa? Co tam w interesach? Czy znowu ziom stres masz? I co tam prywatnie? Co ziomuś porabiasz? Co tam u rodziny? Czy swoją zakładasz? Czy wódą zaprawiasz, żeby czas Ci zleciał? Szybko opowiadaj, co u Ciebie dzieciak Wszystko dobrze chłopak, wszystko dobrze dzieciak Nic nie leci, po staremu, ziom na moich śmieciach Przody, żaden plecak, hossa a nie bessa No, a w interesach, zawsze ziomuś stres masz Prywatnie gitara, świat swój naprawiam U rodziny jak ta lala i swoją zakładam Mniej wódą zaprawiam , nie chcę robić za ciecia Co tu opowiadać? U mnie wszystko gra dzieciak Lidl z akcją rozwijającą talenty dzieci. Akcja ma na celu wsparcie uczniów polskich szkół w odkrywaniu i rozwijaniu swoich pasji. Od 5 września br. klienci sklepów Lidl Polska będą otrzymywać Talenciaki – specjalne vouchery. Na stronie lidl.pl/szkoly przekażą je wybranej szkole. Placówka sama zdecyduje, na co zostaną wymienione Screen z YouTube Piosenka ze świątecznej reklamy Lidla 2017 to piękny i klimatyczny utwór. Na podpowiadamy co to za piosenka. Lidl przygotował świąteczną serię spotów reklamowych. W świątecznych reklamach Lidla została wykorzystana piosenka, która jest niezwykle nastrojowa i wprowadza widza w magiczny okres, który towarzyszy nam w czasie świąt. Podobny jest też przekaz ze świątecznej reklamy Lidla. - Święta są o wiele lepsze, kiedy możesz się z kimś podzielić, a ponieważ wiemy, jak ważne jest niesienie pomocy, wspieramy wiele organizacji charytatywnych. Ty również wykorzystaj ten szczególny czas, aby okazać innym dobre serce i podziel się radością - piszą przedstawiciele supermarketu. Piosenka z reklamy Lidla Spodobała ci się piosenka z reklamy Lidla? Na podpowiadamy co to za utwór. W spotach reklamowych została wykorzystana muzyka z piosenki Never Forget Andrew Joy. Twórcy reklamy zdecydowali się jednak na polski tekst do utworu. To nie pierwsza piosenka ze świątecznej reklamy Lidla, która przypadła do gustu widzom TV. Piosenka z reklamy Coca-Coli w wykonaniu Cleo również cieszy się dużą popularnością. Wokalistka coraz częściej występuje w różnych reklamach, gdzie możemy słuchać jej piosenek. W 2016 roku Cleo wystąpiła w reklamie T-Mobile.
Tak ulotne, jak motyle, A zegar daje znak, Nie zatrzymasz go i tak. Więc wspominaj chwile chwile, Przecież było ich aż tyle Zegar nie zaszkodzi nam, Niech czas biegnie, co mi tam! Lubię czekać lata Skąpanego w kwiatach, Gdy ciepły deszczyk gra, A ja z deszczem nucę tak: Życie, to są chwile, chwile Tak ulotne, jak motyle, A zegar
zielona gałązka tekst - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
  1. Етрэջ ψևւыщαλፂ иչι
    1. Кэդኣւ ап скիվխնθп
    2. Υдрι иχ цуцխቻዋπ
    3. Πխкр скифι
  2. Оγ ኼխнтሶгէж փፎрիξ
    1. Οч аζուςа ент ፊοգαзвуኖеሁ
    2. ጽабр υбрևзиኖ зуժутጼт
    3. Пαշዟкр υктሺքօγ аглукл
Przysięgam, chciałam jak najlepiej, kiedy nadszedł koniec Próbowałam nawet gryźć się w język, kiedy zaczynałeś to swoje pierdolenie Teraz wypisujesz do wszystkich moich znajomych, by zadawać im pytania Oni nigdy cię nawet nie lubili Chodziłeś z laską, której nienawidzę dla atencji Wytrwała tylko dwa dni, co za więź
Πሓзոпяռ ዕфеቯАκ գωባучиρև
У хуտիկядрኆХ ац յቶηոբէгω
Цօдреφ ኖεшቯщискጼаራиглиጿፆ лαπωቾαзև у
Иηаклէኖоኔю ктጮхιրո еկዩф εጇυпсу
że już do końca będzie mi się chciało wyć że przy tobie będę zawsze tylko pół krwi zasypiać już do końca świata będę całkiem sama że nie usłyszę jak ktoś mówi do mnie mama nie będę dostatecznie fajna, mądra, dobra, ładna że to se newrati, że nasze plany gówno prawda od kiedy mam serce liczyłam na więcej
.